Prudnik24

Muzeum zaprasza na „Spotkania przy piecu”

Styczeń 17
21:58 2012

„Spotkania…” to nowa, ciekawa inicjatywa autorstwa Muzeum Ziemi Prudnickiej, która być może przyczyni się do większej integracji lokalnej prudnickiej społeczności.

Zaproszenie skierowane jest do każdego z nas – bez względu na wiek, czy wykształcenie. Na „Spotkanie przy piecu” przyjść może każdy, kto ma ochotę podyskutować na temat sztuki, czy też podzielić się refleksjami na temat przeczytanych ciekawych książek, lub np. obejrzanego interesującego filmu. Atutem tej inicjatywy ma być luźna atmosfera – bez zadęcia i dystansu – wytworzona w sprzyjającym integracji niewielkim, i niewątpliwie mającym swój urok pomieszczeniu kuchennym na parterze głównego budynku Muzeum, czy choćby możliwość wypicia smacznej herbaty przygotowanej przez gospodarzy.
Aktualnie spotkania odbywają się w poniedziałki w godz. od 17.00 do 19.00 (ale, jak pokazała praktyka, dotychczas zwykle się przedłużały).

Dyrektor Muzeum Ziemi Prudnickiej, Urszula Rzepiela, wyjaśniła, że inspiracją tego pomysłu była zakończona niedawno rozbudowa pomieszczeń muzealnych na parterze i odtworzenie w nich starej kuchni wraz z tradycyjnym piecem z paleniskiem (sprowadzonym z podprudnickiej wsi Rudziczka), wyposażonej w wiele zabytkowych kuchennych sprzętów – jak naczynia, młynki i inne.
Jeszcze kiedy zaczynaliśmy prace w nowych pomieszczeniach, zamarzyło się nam uruchomienie w naszej placówce czegoś w rodzaju kawiarenki. O tym, że warto spróbować przekonało nas zainteresowanie zwiedzających naszą ostatnią grudniową wystawę pt. „Rodzina na >>Świętych<< obrazach i obrazkach”. Postanowiliśmy przeprowadzić zwiedzających przez nowe pomieszczenia i okazało się, że prawie wszystkim bardzo się tu spodobało – mówiła pani dyrektor.

Jak dotąd odbyły się dwa „Spotkania…” i rzeczywiście – formuła jest otwarta i przyjść może każdy. W pierwszym nie uczestniczyliśmy, natomiast po przybyciu na drugie – wczorajsze – przy piecu zastaliśmy znanego dobrze prudniczanom Bartosza Sadlińskiego, rozmawiającego z kilkoma chłopcami. Jak się okazało, dzieci trafiły do muzeum przypadkiem, ale na tyle im się spodobało, że zostały dłużej.
Chłopcy – kiedy tylko dowiedzieli się, że pracuję w lokalnych mediach – zarzucili mnie pytaniami o tajniki pracy dziennikarza. Interesowali się też, w jakie gry komputerowe lubię grać – zdradził nam Bartosz.
Odnosząc się do pomysłu „Spotkań…” stwierdza: – Podoba mi się taka idea, bo niewątpliwie zawsze miło jest pogawędzić sobie w niezobowiązujący sposób, w kameralnej atmosferze. Będzie fajnie, jeśli się przyjmie.
Podzielamy powyższe zdanie, a jak zapowiedziała pani dyrektor Urszula Rzepiela – jeśli za kilka miesięcy wciąż będzie zainteresowanie, nic nie stoi na przeszkodzie, by podczas wiosenno-letniej aury nie przenieść się na przykład w plener – na muzealne wały. Dlaczego by nie?

Bogusław Zator

About Author

Miras

Miras

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 113

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

Dyrektor chyba sam potrzebuje już jednego z 60 łoży. Niech idzie na emeryturę a nie...

Czy rządzenie jednoosobowe , bez dyskusji i zbędnych pytań można nazwać dobrym rządzeniem ? Przepraszam...

Mniejszość nie kładzie kłód pod nogi -jedynie wstrzymała się od głosu. Zapraszam do obejrzenia na...

dobrze rządzi to chcą odwołać tak tylko w Polsce mniejszość rządziła tyle lat i nic...