Prudnik24

Podróż do przeszłości

Podróż do przeszłości
17 września
09:25 2013

Thomas Anders, mimo upływu lat, wciąż potrafi stworzyć niepowtarzalne widowisko. Podczas sobotniego koncertu byłego front mana Modern Talking w Nysie bawiło się kilka tysięcy osób.

Dodajmy, że bawiło się naprawdę dobrze. Widać, że niemiecki muzyk w dalszym ciągu potrafi przyciągać i oczarować tłumy. Część osób na długo przed występem gwiazdy wieczoru postanowiło zjawić się na płycie nyskiego stadionu, by zająć jak najlepsze miejsca. Mogli oni uczestniczyć w przygotowanym przez organizatorów festynie rodzinnym, oraz wysłuchać jako supportu nyskiej grupy Horyzont. W roli konferansjera wystąpił natomiast popularny w latach 80. prezenter muzyczny – Bogdan Fabiański.

Jeszcze przed godziną „zero” z publiczności dobiegały krzyki Thomas, Thomas!, a kiedy Anders wreszcie pojawił się na scenie odbyło się to przy oklaskach i piskach. Muzycy rozpoczęli koncert chwilę po godzinie 18, od utworu „Why do you cry?”

Dobór repertuaru sprawiał, że z piosenki na piosenkę coraz większa liczba osób wstawała z miejsc, klaskała, śpiewała i tańczyła. Podczas półtoragodzinnego koncertu Thomas Anders zaśpiewał i swoje nowsze utwory – wśród których przeważały kompozycję z wydanej w 2010 roku płyty „Strong”- jak też cały zestaw świetnie znanych największych hitów Modern Talking, które w latach 80. królowały w dyskotekach. Dla wielu widzów – tych nieco starszych, choć i młodzieży nie brakowało – była to więc muzyczna podróż do przeszłości.

Niektóre ze starszych hitów zagrane zostały w nowej aranżacji, jak np. „Geronimo’s Cadillac” czy „‚re My Heart, You’re My Soul”, które usłyszeliśmy w wersji akustycznej.

Na dwóch ustawionych przy scenie telebimach oprócz transmisji z koncertu można było oglądać też teledyski do niektórych utworów. Jednym z nich był stylizowany na filmy o Jamesie Bondzie klip do piosenki „Stay with me”.

Widać, że byłego wokalistę Modern Talking w dalszym ciągu cieszy występowanie i kontakt  publicznością. W przerwach między utworami opowiadał anegdoty, a nawet robił zdjęcia.

Zrobię wam zdjęcie i jutro pokażę światu, jak Nysa świetnie się bawi – mówił ze sceny Thomas Anders.

Zgodnie z obietnicą pod sceną pojawił się polski fun club artysty i zadbał o atrakcyjną  oprawę koncertu. Po kilku pierwszych utworach publiczność dobrze się bawiła, podbijając kolorowe balony i duże dmuchane piłki. Podczas wykonania piosenki „You’re My Heart, You’re My Soul” na scenę poleciały białe róże, a przy innym utworze w rękach fanów Thomasa Andersa zapłonęły dziesiątki tzw. zimnych ogni.

Po żywiołowych reakcjach widowni widać było, że muzyka taneczna – nawet ta sprzed prawie  trzech dekad, wykonywana przez jednego z założycieli Modern Talking – ciągle jest popularna. A jeśli komuś po sobotnim show mało, mamy dobrą wiadomość: już za kilka tygodni, 29 listopada, artyści zagrają andrzejkowy koncert w Częstochowie. Będzie zatem okazja do powtórki.

My zastanawiamy się, czym jeszcze zaskoczy nas w przyszłości Radio Nysa FM. Pierwsza duża impreza, mająca uczcić powstanie tej rozgłośni (emisja programu ruszyła w grudniu ub.r.), wypadła dobrze. Jest więc nadzieja, że to nie ostatnie koncertowe emocje.

JSz & BZ

Gazeta Prudnik24 – numer 195

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook