Prudnik24

Co poradzą biznesmeni?

Co poradzą biznesmeni?
19 września
10:49 2013

Na początku września inauguracyjne spotkanie miała Rada Biznesu. Powołany przez burmistrza Prudnika organ ma służyć radą i opinią, szczególnie w sprawach, które dotyczyć będą przedsiębiorczości.

O planach stworzenia Rady Biznesu informowaliśmy w Gazecie Prudnik24. W artykule „Powstanie prudnicka Rada Biznesu” przytoczona zostały wypowiedź Franciszka Fejdycha – burmistrza Prudnika: – Przedstawimy sobie nawzajem swoje stanowiska i czego właściwie oczekujemy po tej radzie. Dopiero po pierwszym spotkaniu będzie można ustalić plan na kolejne.

Ostatecznie na spotkaniu pojawiło się ośmiu przedstawicieli prudnickiego biznesu, którzy mieli wejść w skład rady: Wojciech Bandurowski (Rycerze Biznesu), Edward Birecki (Cech Rzemiosł), Josel Czerniak (Rycerze Biznesu), Stanisław Kęsek (Kęsbet), Tomasz Kuszła (Spółdzielnia Pionier), Zbigniew Lachowicz (Cech Rzemiosł), Joanna Stąpor (Steinhoff) i Artur Żurakowski (Merkury).

Ośmioosobowe grono nie będzie jednak zamkniętym, elitarnym klubem. Wręcz przeciwnie, w trakcie spotkania padały propozycje, kto mógłby jeszcze w Radzie Biznesu zasiadać. – Wiele firm dostało zaproszenia by oddelegować swojego przedstawiciela, ale z zaproszenia nie skorzystali, wśród nich są dwa duże prudnickie zakłady: Artech i Coroplast. – mówił Franciszek Fejdych.

Pierwsze posiedzenie oficjalnie otworzył burmistrz, ale zaznaczył, że kolejne spotkanie będzie już prowadził przewodniczący rady. Po głosowaniu został nim Zbigniew Lachowicz.

Według burmistrza rada powinna opiniować pewne projekty, ale nie będzie organem decyzyjnym i już na tym polu doszło do wymiany zdań pomiędzy Franciszkiem Fejdychem, a Joselem Czerniakiem. Były dyrektor Frotexu obawiał się, że rada będzie tylko zasłoną dymną dla samorządu, a z ich opinią nikt nie będzie się liczyć. Burmistrz odpowiedział, że członkowie Rady Biznesu będą doradzać i z ich zdaniem będzie się liczył, ale w dalszym ciągu to on, jako włodarz miasta, wspólnie z Radą Gminy będą podejmowali decyzje. Zaznaczył przy tym, że nie warto rozpamiętywać m.in. sprawy z basenu przy szkole podstawowej nr 1, kiedy to protesty rozpoczęły się zbyt późno, a trzeba podjąć kroki by odpowiednio rozplanować budżet na nowy rok i ustalić stawki podatkowe.

Po krótkiej dyskusji odnośnie budżetu, tematem przewodnim stała się strategia rozwoju miasta, a właściwie, jak twierdzili niektórzy z zebranych, jej brak. Tomasz Kuszła stwierdził, że Prudnik musi wybrać, czy chce być miastem przemysłowym, czy miejscowością turystyczną. Według prezesa zarządu Spółdzielni Pionier nie ma możliwości by miasto rozwijało się równomiernie w obu tych kierunkach. W kwestii turystyki wypowiedział się także Wojciech Bandurowski: – Potrzeba mocniejszego marketingu i zinwentaryzowania zasobów, jakimi dysponujemy na terenie gminy: wszystkie atrakcje turystyczne, bazy noclegowe, punkty gastronomiczne.

Następnie głos zabrał Sekretarz Gminy Marek Radom. Uznał on, że nasze miasto ma potencjał, ale ma także wiele ograniczeń. Jednym z nich jest zbyt mała ilość terenów pod inwestycję (tylko 12 hektarów) i brak wykorzystania infrastruktury pozostałej po Frotexsie. Upadła fabryka włókiennicza przewijała się bardzo często w wypowiedziach zgromadzonych, a ciekawszą z nich było spostrzeżenie Artura Żurakowskiego: – Frotexu już nie ma i najprawdopodobniej podobny zakład już na terenie miasta nie powstanie. Należy patrzeć w przyszłość, a nie rozpamiętywać historię i przede wszystkim należy dopasować pomysły do możliwości.

Uczestnicząc w inauguracyjnym spotkaniu Rady Biznesu, usłyszałem wiele ciekawych koncepcjach rozwoju miasta. Trudno oceniać i wyrokować po pierwszym spotkaniu, co wyjdzie z tego projektu, lecz niewątpliwie ma on duży potencjał.

Kolejne spotkanie Rady Biznesu odbędzie się 3 października. Głównym tematem będzie budżet na kolejny rok, ale poruszone zostaną również kwestię zamówień publicznych.

Gazeta Prudnik24 – numer 183

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook