Prudnik24

Rekord rekordów!

Rekord rekordów!
Wrzesień 16
19:00 2014

5 piknik sportowy „Prudnik Cup” organizowany przez stowarzyszenie „Tigers” przeszedł do historii. W trakcie jego trwania prudnicki park zamienił się w arenę zmagań sportowych w 14 konkurencjach, a prudniczanie mieli okazję do spędzania czasu na świeżym powietrzu, w iście rodzinnej atmosferze. Najważniejszym jednak celem imprezy była kwesta charytatywna przeprowadzona na rzecz Michałka Trembeckiego z Moszczanki, którego przed pięcioma laty przygniotło drzewo. Darczyńcy okazali się niezwykle hojni, co pozwoliło pobić dotychczasowy rekord zbiórek piknikowych. Kwota, jaką udało się zebrać, to ponad 12 300 zł.!

Wśród licytowanych przedmiotów najbardziej cenne okazały się: rower ufundowany przez firmę Merkury Materiały Budowlane (licytacja na kwotę 1000 zł), oryginalna koszulka Borusii Dortmund z podpisem Kuby Błaszczykowskiego, którą do Prudnika sprowadził Grzegorz Charciarek z Opola (kwota 600 zł) i piłka z podpisami zawodników kędzierzyńskiej ZAKSY, jaką na piknik przyniosła posłanka Janina Okrągły (420 zł.).

Właśnie na charytatywny aspekt wydarzenia zwróciła ona uwagę w trakcie swojej wypowiedzi podczas otwarcia imprezy, podobnie zresztą, jak starosta Radosław Roszkowski. Wówczas też, około godziny 14:30, na scenie pojawił się główny bohater dnia – Michałek Trembecki wraz z mamą, która, wyraźnie wzruszona dziękowała za wszelką okazaną pomoc, a także – nawiązując do tragicznego wypadku syna – nie omieszkała się wspomnieć o kruchości życia i nieprzewidywalności losu.

Pod wieloma względami tegoroczny piknik można uznać za bardzo udany. To fakt – pogoda nie była tak znakomita jak w roku ubiegłym (wówczas jednak impreza odbywała się w czerwcu), co miało też chyba przełożenie na frekwencję – nieco skromniejszą. Ci jednak, którzy przyszli, nie mogli narzekać na brak atrakcji, wręcz przeciwnie. Poza możliwością wzięcia udziału w zawodach sportowych można było „pobujać się” na koncertach (Sierściuchy, Misscore, Cuba De Zoo),pooglądać efektowne pokazy akrobatyczne dzielnych chłopaków z sekcji Free Run i Parkour stowarzyszenia Tigers, poobcować ze sztuką w wykonaniu grupy artystycznej Marka Bienia „Bo po co”, sterować robotami stworzonymi przez „Konstruktorów Robotów”, skorzystać z dobrodziejstw słodkiej chmury (mówiąc inaczej – najeść się słodyczy – to jednak pod warunkiem, że było się młodszym uczestnikiem imprezy) a nawet…pojeździć konno.

Wracając jednak do zmagań sportowych, należy odnotować pierwsze w dotychczasowej historii pikników zwycięstwo drużyny Tigersów w turnieju piłki nożnej. Dotychczas nasi zawodnicy byli na tyle gościnni, że pozwalali się cieszyć z wygranej ekipom przyjezdnym. Tym razem jednak tygrysy pokazały pazury i zgarnęły okazały puchar za pierwsze miejsce. W pokonany polu pozostały drużyny – odpowiednio – DHL Wałbrzych i PILZNER Opole.

W turnieju piłkarskim zmierzyli się także trampkarze z rocznika 2007. I tu najlepszy okazał się team z naszego miasta – UKS Orlik Prudnik, trenowany przez Adama Zmarzlika. Kolejne miejsca zajęli zawodnicy słynnego Górnika Zabrze, Czarnych Otmuchów i drużyna Trik Wrocław.

Piknik dla naszej ekipy podsumował członek zarządu Tigersów, Grzegorz Pawlak, który zwrócił uwagę na dużą liczbę zawodników, jacy wzięli udział w 4 konkurencjach sportowych. Docenił także pogodę:

Dzień wcześniej przez Prudnik przeszła ulewa, a dziś, na szczęście, pogoda umożliwiła nam udaną zabawę w plenerze. Jesteśmy bardzo zadowoleni – podkreślił ten, który był – rzec można – sercem organizatorskim pikniku. Grzesiek nie omieszkał także podziękować gorąco wszystkim sponsorom, dzięki którym tegoroczna zabawa była w ogóle możliwa.

Znając upór, z jakim członkowie stowarzyszenia pokonują wszelkie przeszkody stojące na drodze do osiągnięcia celu, można się spodziewać powtórki już w przyszłym roku. Ja z niecierpliwością będę czekał na kolejny piknik. A Państwo?

About Author

Maciej Dobrzański

Maciej Dobrzański

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 111

Reklama

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

po ustaleniu zwyrodnialca ustawić jako cel na strzelnicy niech strzelają w ten nic nie warty...

Brawo!!! w końcu ktoś się za to trucie bierze. W okresie grzewczym nie idzie wyjść...

Nieźle zryte berety. Kto ich wybiera - i jeszcze im za takie pomysły płacą....

LOL

Drogi Panie Maćku ! Tu nie o wielkość strefy chodzi, lecz o efektywność działań Gminy...