Prudnik24

Katarzyna Czochara: Chciałabym wziąć sprawy w swoje ręce

Katarzyna Czochara: Chciałabym wziąć sprawy w swoje ręce
Październik 22
15:00 2014

Przedstawiamy kolejny przedwyborczy wywiad z kandydatką na burmistrza Prudnika – Katarzyną Czocharą. Druga – po Alicji Drożdżyńskiej – kobieta ubiegająca się o ten najwyższy w gminie urząd jest liderem PiS w powiecie prudnickim. Obecnie pełni funkcję Członka Rady Politycznej PiS w Warszawie, Członka Zarządu Wojewódzkiego PiS w Opolu oraz pełnomocnika PiS w powiecie prudnickim. Na co dzień uczy języka niemieckiego w Publicznym Gimnazjum Nr 1 w Prudniku.

 

ROZMAWIA: MACIEJ DOBRZAŃSKI

 

Jako ostatnia z kandydatów ogłosiła Pani swoją decyzję o starcie w wyborach na burmistrza Prudnika. Czy nie obawia się Pani, że może być to niekorzystne dla Pani kandydatury?

Tak, to prawda, że jako ostatnia ogłosiłam swoją decyzję o starcie w wyborach na burmistrza Prudnika, ale nie mam żadnych obaw i wątpliwości, że to może wpłynąć niekorzystnie na moją kandydaturę. Jestem głęboko przekonana, że o tym, kto zostanie burmistrzem, nie decyduje kolejność zamieszczonych wywiadów, lecz to, jaki program dany kandydat prezentuje i jakie pragnie zastosować realne rozwiązania w celu poprawy życia mieszkańców naszej gminy. Jestem mieszkanką naszego powiatu, mam codzienny kontakt z mieszkańcami naszej gminy, poznaję ich troski i kłopoty, i chciałabym wziąć sprawy w swoje ręce, by rozwiązywać ich problemy i kłopoty, by nam wszystkim żyło się lepiej – to dla mnie jest najważniejsze. Nie potrafię stać z boku i przyglądać się obojętnie, jak nasze miasto zmierza w kierunku stagnacji, braku perspektyw (uzyskania pracy, godziwych zarobków i mieszkań), szczególnie dla ludzi młodych wchodzących w nowy, bardzo ważny etap życiowy, jakim jest zakładanie rodziny.

Początkowo wydawało się, że kandydatem PiS-u na stanowisko burmistrza będzie Lucjusz Standera. Ostatecznie się tak nie stało, a wszystko odbyło się w nerwowej atmosferze pełnej nieporozumień, w wyniku czego Lucjusz Standera wystąpił z partii. Proszę powiedzieć, jak to się stało, że ostatecznie to Pani ubiegać się będzie o najważniejsze stanowisko w naszym samorządzie.

Tak, zgadza się. Początkowo kolega Lucjusz Standera wyraził chęć na ubieganie się o stanowisko burmistrza, jednakże na oficjalnym spotkaniu naszych struktur z udziałem posła Kłosowskiego kolega Standera nie zgłosił swojej kandydatury oraz nie wypełnił wymaganych dokumentów, pomimo wielokrotnych zachęceń prowadzącego zebranie i przybyłych członków na zebranie komitetu PiS-u. Taka procedura obowiązuje w naszych strukturach i jest zgodna ze Statutem PiS-u, wcześniejsze propozycje ustępują aktualnym. Obecnie kolega Standera ubiega się o urząd burmistrza z innego komitetu wyborczego. Jest to jego wybór i decyzja. Statut Prawa i Sprawiedliwości jednoznacznie określa, iż osoba kandydująca z innego komitetu zostaje wykluczona z członkostwa PiSu automatycznie.

Jestem liderem PiS w powiecie prudnickim. Obecnie pełnię funkcję Członka Rady Politycznej PiS w Warszawie, Członka Zarządu Wojewódzkiego PiS w Opolu oraz jestem pełnomocnikiem PiS w powiecie prudnickim. W 2011 r. kandydowałam do Parlamentu Krajowego z miejsca trzynastego i pomimo tak odległej pozycji otrzymałam bardzo duże poparcie – niespełna 1300 głosów, w tym prawie 700 głosów w powiecie prudnickim. W tym roku kandydowałam w wyborach do Parlamentu Europejskiego również z odległej pozycji, bo dziesiątej. W wyborach tych otrzymałam prawie 3400 głosów. Wynik ten dał mi szóstą pozycję wśród wszystkich kandydatów w województwie opolskim, a w powiecie prudnickim trzecią. Reasumując powyższe, otrzymałam mandat zaufania od naszych struktur powiatowych oraz władz Zarządu Okręgowego PiS w Opolu kandydowania na stanowisko burmistrza Prudnika. Obdarzona zaufaniem większością członków naszej ugrupowania, przyjęłam propozycję. Korzystając z okazji pragnę wszystkim moim wyborcą serdecznie podziękować za tak duży mandat zaufania w poprzednich wyborach.

Jak ocenia Pani minione 4 lata rządów burmistrza Franciszka Fejdycha?

Przez ostatnie cztery lata w Gminie Prudnik przeprowadzono różne inwestycje, które podniosły w pewnym stopniu standard życia i miały wpływ na ogólną estetykę naszej gminy, ale ja pełniąc urząd burmistrza skupiłabym się w szczególności na działaniach i inwestycjach mających bezpośredni wpływ na tworzenie nowych miejsc pracy, stworzeniu sprzyjających warunków rozwoju dla każdej, nawet najmniejszej przedsiębiorczości.

Na sercu leży mi również bezpieczeństwo naszej gminy, które jest obecnie zaniedbane. Mam tu na myśli wyprowadzenie z miasta tranzytowego ruchu (głównie samochodów ciężarowych i poprawienie płynności przejazdu na głównym rondzie przy ul. Powstańców Śl.- Skowrońskiego- Wiejska, które podlegają pod Generalny Zarząd Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie, Oddział w Opolu). Moim zdaniem, obecnie nie funkcjonuje lobbing Prudnika, a świadectwem na jego brak jest fakt, iż od ośmiu lat na naszym terenie nie została przeprowadzona żadna inwestycja zewnętrza, mająca bezpośredni wpływ na rozwój gminy i bezpieczeństwo jej mieszkańców, pomimo tak dużej reprezentacji we władzach centralnych, pochodzących z naszego powiatu. Oczywiście, pełniąc urząd burmistrza Prudnika, będę starała się o tworzenie takiego lobbingu. Nie jestem sama w polityce. Jestem członkiem organizacji politycznej PiS, która będzie miała swoją dużą reprezentacje w sejmiku województwa opolskiego i mogę liczyć na ich wsparcie w działaniach na rzecz gminy Prudnik i powiatu prudnickiego. Ponadto jestem członkiem Rady Politycznej PiS w Warszawie, to również ułatwia mi lobbowanie na rzecz rozwoju i poprawy bezpieczeństwa mieszkańców naszej gminy i powiatu, o czym wspominałam wcześniej.

W nawiązaniu do artykułów prasowych w sprawie panującego w spółkach gminnych nepotyzmu, osobiście uważam, że są to praktyki niedopuszczalne, szkodzące wizerunkowi życia publicznego i przejrzystości działalności każdej władzy. Publicznie zobowiązuje się do nieprowadzenia takich praktyk. Konkursy na wolne stanowiska pracy muszą być czytelne, przejrzyste i zrozumiałe dla biorących w nich udział, a kryteriami do objęcia danego stanowiska powinny być: wykształcenie, doświadczenie i kompetencje w danej dziedzinie, a nie pokrewieństwa rodzinne. Aby gmina Prudnik mogła dobrze funkcjonować, potrzebne są zmiany. Ubiegam się o urząd burmistrza, po to, aby te zmiany wprowadzić. Jestem przekonana, że nasza gmina potrzebuje świeżej krwi, która spowoduje ożywienie na polu ekonomiczno-gospodarczym. Zdecydowałam się kandydować ponieważ uważam, iż należy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie można przybierać tylko roli opozycjonisty, który skupi się jedynie na krytyce aktualnej władzy.

Największą bolączką Prudnika jest kiepski rynek pracy, która zmusza wiele osób, zwłaszcza młodych, do emigracji. Jaki jest Pani pomysł na zmianę tej niekorzystnej sytuacji?

Sytuacja ekonomiczno- gospodarcza gminy Prudnik jest w opłakanym stanie. Rynek pracy jest silnie sprzężony z warunkami i tendencjami demograficznymi. W powiecie prudnickim od kilku lat występuje drastyczny spadek liczby mieszkańców i związany z tym proces starzenia się społeczeństwa. Na tle Opolszczyzny powiat prudnicki charakteryzuje najwyższe tempo spadku liczby ludności w ostatnich latach. W swoim działaniu jako burmistrz gminy Prudnik będę opierała się o następujące wskaźniki rozwojowe: wzrost produktu wytworzonego i sprzedanego, wyższy niż stopa inflacji wzrost dochodów ludności, przyrost miejsc pracy, wzrost posiadanego przez osoby fizyczne i prawne majątku, realny wzrost dochodów budżetu gminy, przyrost ludności, wzrost poziomu wykształcenia mieszkańców. Aktualnie, analizując te wskaźniki, bez trudu można stwierdzić, że należy zmienić strategię rozwoju naszej gminy. I tego zamierzam jako burmistrz dokonać – „Kurs na rozwój gospodarczy”. Moja strategia rozwoju zawierać będzie cele, które będą miały rzeczywisty i realny wpływ na rozwój gospodarczy, przyczyni się do tworzenia nowych miejsc pracy, stworzy sprzyjające warunki rozwoju dla każdej, nawet najmniejszej przedsiębiorczości. Dodatkowo, jako burmistrz Prudnika stawiam sobie za cel: wzmocnienie wizerunku Prudnika jako siedziby powiatu, utrzymanie instytucji o zasięgu powiatowym, przyciąganie i lokowanie w Prudniku instytucji o charakterze ponadpowiatowym, np. „Giełda rolna”, zmiana statusu Prudnika w „Strategii Rozwoju województwa opolskiego” z ponadlokalnego ośrodka rozwoju na subregionalny ośrodek rozwoju, wsparcie w tworzeniu nowych miejsc pracy, uchwalanie zasad przyznawania ulg w podatku od nieruchomości w zależności od ilości utworzonych nowych miejsc pracy i zainwestowanego kapitału, przygotowanie terenów pod duże inwestycje przemysłowe w strefie ekonomicznej, przygotowanie terenów pod budownictwo jedno i wielorodzinne z usługami, poprawa bezpieczeństwa mieszkańców w tym „korków drogowych” na naszych ulicach, utworzenie stanowiska w urzędzie miejskim tzw. „łowcy inwestorów”. Oto kilka moich rozwiązań i pomysłów w celu rozwiązania problemu bezrobocia w naszej gminie.

Skoro mowa o rynku pracy nie mogę nie zapytać o Pani ocenę działalności podstrefy ekonomicznej. Na razie nie funkcjonuje ona należycie, co obecny burmistrz tłumaczy m.in. niekorzystną lokalizacją Prudnika.

Oczywiście, że mam dużo zastrzeżeń, co do działalności naszej strefy ekonomicznej. Czy winę za tę sytuację ponosi, jak to obecny burmistrz określił, niekorzystna lokalizacja Prudnika? Absurd. Absolutnie nie! Nie zgadzam się z taką tezą, że lokalizacja Prudnika jest niekorzystna. Przeciwnie! Dla inwestorów najważniejsze jest dogodne połączenie infrastruktury i to przede wszystkim determinuje o tym, czy będą powstawać w naszej gminie nowe zakłady i firmy. Bliskie sąsiedztwo z Czechami to bardzo duży atut rozwojowy dla naszego miasta. Należy to wykorzystać w odpowiedni sposób, a Prudnik stanie się atrakcyjnym miejscem do powstawania nowych parków technologiczno- przemysłowych. Aby to było możliwe, należy lobbować przeprowadzenie trasy transgranicznej, łączącej autostradę po stronie Czeskiej z naszą autostradą A4 na wszystkich szczeblach (regionu, kraju, Unii Europejskiej). Z tego, co wiem, strona Czeska jest bardzo zainteresowana tym projektem. Oczywiście należy zadbać o bezpośrednie połączenie infrastruktury naszego miasta z trasą transgraniczną. Tylko dobrze przygotowana sieć dróg i autostrad jest gwarantem na szybki rozwój gospodarczy naszej gminy. Kolejnym ważnym krokiem jest przygotowanie dodatkowych terenów pod duże inwestycje np.: na magazyny logistyczne (w wielu przygranicznych

miejscowościach w Europie i w naszym kraju stosuje się takie rozwiązania). Jeśli chodzi o promocję, to wykorzystałabym możliwości, jakie daje nam współpraca z miastami partnerskimi, uczestniczenie w konferencjach organizowanych przez Wałbrzyska Specjalną Strefę Ekonomiczna „INWEST- PARK”, Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. A przede wszystkim byłabym za organizowaniem konferencji na terenie Gminy Prudnik z udziałem potencjalnych inwestorów, członków organizacji biznesowych oraz przedstawicieli rządu i województwa, odpowiedzialnych za sprawy gospodarcze. W taki sposób zamierzam promować naszą strefę ekonomiczną.

Czy według Pani jest szansa na ożywienie terenów pofroteksowskich? Hale są przestarzałe technicznie, zniszczone i ich modernizacja byłaby bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Jakie działania podjęłaby Pani w tej sprawie?

 

Uważam, że zmiana zagospodarowania przestrzennego dla terenów po byłym „Frotexie” z przeznaczeniem na handel wielko powierzchniowy, jest punktem wyjściowym do rozwiązania tego problemu. Mówiąc o handlu wielko powierzchniowym

mam na myśli galerię handlową łączącą w sobie kino najnowszej generacji, sieć markowych butików, miejsca na sprzedaż lokalnej zdrowej żywności oraz profesjonalne centrum kongresowe z salą koncertową na większą liczbę widzów, salami wystawowymi itp. Takie rozwiązanie daje kolejne miejsca pracy dla prudniczan, a bliskie położenie z Czechami, powiatem głubczyckim, nyskim oraz krapkowickim daje gwarancje na rentowność tego zamierzenia. Najbliższa lokalizacja takich galerii to Opole i Wrocław, a Prudnik mam dodatkowe atuty- bliskie i przepiękne położenie w otulinie Gór Opawskich.

Jak wyglądałaby promocja gminy Prudnik w wykonaniu burmistrz Katarzyny Czochary?

 

Uważam, że promocja naszej gminy jest jednym z najważniejszych elementów rozwojowych. Każda miejscowość czy region posiadają swój potencjał promocyjny. Odpowiednio opracowana strategia marketingowa uwzględni największe jej atuty, dlatego wykorzystałabym wszelkie możliwości, jakie oferują nam dzisiejsze strategie rynku reklamowego. Strategia marketingowa naszego miasta i region musi być stworzona w oparciu o profesjonalistów. W Polsce jest ponad dziewięćset miast. Ile z nich każdy z nas potrafi wymienić? Odpowiednia strategia marketingowa, którą wspierają logo i hasło reklamowe, może wypromować każdą miejscowość. I tego właśnie pragnę się trzymać, tworząc promocję naszej gminy. Po pierwsze wypracowanie logo oraz hasła reklamowego naszej gminy, a dopiero w kolejnym etapie przejście do profesjonalnej promocji, oczywiście na skalę ogólnokrajową

Wróćmy na moment do strategii rozwoju. Jak ocenia Pani strategię rozwoju gminy Prudnik na lata 2010- 2020. Czy turystyka to według Pani właściwa droga jaką powinien podążać Prudnik, aby się rozwijać?

 

Jeszcze nie tak dawno nasza gmina skierowana była na rozwój przemysłowy. Dokładnie wszyscy pamiętany te czasy, gdy wspominany wcześniej Frotex oraz Prudnickie Zakłady Obuwia zatrudniały razem ok. 6000 osób. Praktycznie w naszej gminie nie można było mówić o jakimkolwiek bezrobociu. Osobiście uważam, że nasza strategia rozwoju powinna iść właśnie w tym kierunku, a turystyka może być dodatkowym elementem rozwojowym naszej gminy i o to na pewno będę zabiegać pełniąc urząd burmistrza w naszej gminie. W przeciągu ostatnich ośmiu lat odpłynęła z gminy Prudnik największa liczba jej mieszkańców (zwłaszcza młodych), dane sporządzone dla naszego powiatu i gminy są alarmujące. Rozwój przemysłowy naszej gminy to jej jedyna przyszłość.

Jak ocenia pani wysokość lokalnych podatków? Czy jako burmistrz podjęłaby Pani działania zamierzające do ich obniżenia?

 

Jako burmistrz zamierzam stworzyć takie warunki, aby były przyjazne rozwojowi przedsiębiorczości w szerokim znaczeniu, mam tu na myśli zrównoważoną politykę podatków lokalnych. Mając na względzie to, że zwiększenie obciążeń podatników prowadzących działalność gospodarczą pociąga zasobą często rezygnację z prowadzenia działalności jednych, przejście do szarej lub czarnej strefy innych, a przeważnie zmniejsza zdolność do inwestowania – o wiele bezpieczniejsze dla rozwoju gospodarki naszej gminy wydaje się obniżanie podatków, a dokładnie mówiąc ulgi podatkowe. W naszej gminie wysokość podatków lokalnych jest bardzo wysoka w stosunku do innych gmin naszego województwa. Gmina dysponuje

wieloma instrumentami finansowymi, za pomocą których może oddziaływać na lokalne życie gospodarcze. Zastosowanie

ich kompleksowo, zgodnie z konsekwentnie realizowanym planem, może przynieść zdumiewające rezultaty. Piastując urząd burmistrza zamierzam realizować tego typu rozwiązania ekonomiczno- gospodarcze. Wysokość ulg podatkowych byłaby uzależniona od poniesionych kosztów inwestycyjnych oraz utworzonych miejsc pracy. Dodatkowe dochody dla budżetu gminy będą płynąć z nowo powstałych firm i przedsiębiorstw z podatków PIT I CIT. Takie rozwiązania stosowano już wielokrotnie i za każdym razem przynosiły oczekiwane efekty, czyli rozwój gospodarczy. Oczywiście gmina będzie musiała odłożyć niektóre inwestycje, które nie mają wpływu na rozwój gospodarczy. Naturalną sprawa jest wyznaczenie dla gminy priorytetów inwestycyjnych, to znaczy dokładne sprecyzowanie które muszą być realizowane na bieżąco, a które odłożone w czasie.

Proszę przedstawić swój plan na spłatę zadłużenia gminy, które wynosi obecnie 34 mln zł. Czy według Pani to duża suma?

 

Muszę przyznać się szczerze, że jest to bardzo trudne pytanie. Uważam, że bez konkretnych analiz i opinii ekspertów

w tej dziedzinie nie jestem w stanie Państwu wyczerpująco na nie odpowiedzieć. W stosunku do rocznego budżetu naszej gminy jest to bardzo duże zadłużenie i najbezpieczniej byłoby spłacać nasz dług poprzez rozwój gospodarczy. Oczywiście istnieje jeszcze możliwość sprzedawania mienia gminy w celu spłaty kredytu lub restrukturyzacja zaciągniętego

długu. Ale tak jak wcześniej wspomniałam, są to bardzo ważne sprawy, a w takich działaniach zamierzam opierać swoje decyzje na podstawie opinii fachowców.

Jaki jest Pani plan na kulturalny rozwój miasta? Mamy w Prudniku kilka

stałych, cyklicznych, znaczących imprez, które pozazdrościć mogłyby nam inne miasta, że wymienię Rajd Maluchów, targi Inter Region i rzemiosła artystycznego, festiwal jazzowy. Co jeszcze – i czy w ogóle trzeba – zrobić na tym gruncie?

 

Tak, uważam, że należy wprowadzić pewne zmiany, ponieważ niektóre imprezy

plenerowe w naszym mieście w ostatnich latach znalazły wyjątkowo ubogie zainteresowanie. Należy znaleźć niszę w imprezach organizowanych w województwie, coś co będzie nas wyróżniać w skali regionu oraz kraju. Tak jak to ma miejsce np. w Otmuchowie gdzie organizowane jest corocznie Święto Kwiatów. kolejnym bardzo dobrym przykładem jest pomysł gminy Nysa- „Święta Wody i Ognia”. Tysiące ludzie z całej Polski są uczestnikami w/w imprez. Nasza gmina organizuje wiele imprez cyklicznych ale – jak nie tylko ja zauważyłam – niektóre z nich cieszą się coraz mniejszą popularnością. I w tych konkretnych przykładach pragnę jako burmistrz wprowadzić zmiany. Jeśli chodzi o mnie, mam pewne doświadczenie w organizacji imprez

kulturalnych o zasięgu regionalnym oraz ponad regionalnym, przez wiele lat organizowałam Wojewódzkie Obchody Święta Flagi Narodowej w Moszczance oraz wiele innych imprez cyklicznych o mniejszym zasięgu. I wiem jak bardzo ważne jest dopasowanie się z tego typu wydarzeniami do oczekiwań potencjalnych odbiorców. Jestem przekonana że ogromnym zainteresowaniem cieszyłby się wśród młodych ludzi i nie tylko wydarzenia kulturalne typu Sunrise – festiwal, Festiwal Muzyki Lat 80tych (Alphaville, C.Catch, Savage, Gazebo, itp.), Polsko-Czeski Festiwal Piwa, Przegląd Monogramów ( J. Peszek, J. Stuhr, A. Grabowski, M. Grabowski, T. Kot Sex Guru itp.). Oto kilka rozwiązań, które mogłyby się cieszyć ogromnym zainteresowaniem. Ponadto chciałabym również powrócić do dawnej tradycji Zjazdu Dudków, wśród zaproszonych między innymi ( Antoni Dudek- o. Gwardian w klasztorze Franciszkanów w Prudniku lesie J. Dudek – bramkarz, Ireneusz Dudek- piosenkarz, Antoni Dudek IPN) oraz Coroczny Turniej Piłki Nożnej upamiętniający T. Kulaka, D. Trojaka, E. Widerę. Ponadto pragnę wprowadzić w naszej Gminie Kartę Seniora, Rodzin Wieloletnich i Zastępczych oraz dla młodzieży uczącej się, kartę uprawniającą do 50% zniżki na imprezy kulturalne biletowane. Forma takiego wsparcia funkcjonuje już w wielu gminach.

W Prudniku prężnie rozwijają się środowiska senioralne. Czy jako burmistrz będzie Pani zależało na dobrej współpracy z tą grupą społeczną naszego miasta?

 

Jak już wcześniej wspominałam, od wielu lat jestem czynnie zaangażowana w różnego typu działania społeczne

i pozarządowe. Przez wiele lat pełniłam funkcję prezesa Stowarzyszenia Miłośników Wsi Moszczanka, wice prezesa Inicjatyw Społecznych „Nowy Świat” w Opolu oraz sekretarza Stowarzyszenia „Przyjazna Jedynka” działającego przy Gimnazjum nr 1 im Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Prudniku, w którym obecnie pracuję. Z doświadczenia wiem, jak bardzo ważną rolę w takich działaniach odgrywa przychylność i dobra współpraca samorządów. Dlatego jest to naturalne i oczywiste, że będę się starać na o dobrą współpracę ze wspomnianym wcześniej środowiskiem seniorów. Jako burmistrz Prudnika dołożę wszelkich starań aby ta współpraca pogłębiała się i przynosiła wymierne efekty dla obu stron. Seniorzy, jak każda inna grupa społeczna, jest dla mnie bardzo ważna. Każda grupa społeczna to jedno z wielu ogniw, która tworzy jedną całość – naszą małą ojczyznę. Aby mogła ona dobrze funkcjonować potrzebna jest równowaga na każdej płaszczyźnie i o to będę pieczołowicie dbać.

Jak można by zaktywizować naszą młodzież? W tej materii nie dzieje się w Prudniku właściwie nic, poza indywidualnymi „wyskokami” niektórych osób, jak Marek Bień, czy niegdyś grupa młodych twórców „3razy Zet”. Niedawno odbyło się spotkanie naszych władz z młodzieżą ze środowiska I LO, ale po nim młodzi nie wykazali dalszej determinacji do zrzeszenia się.

 

Jestem przekonana, że misją naszej gminy powinno być również aktywizowanie i edukowanie młodzieży oraz

wzmacnianie ich zaangażowania w życie społeczności lokalnej. Piastując najwyższy urząd w naszej gminie zamierzam realizować swoją wizję w oparciu o przekonanie, że każdy młody człowiek posiada potencjał do bycia aktywnym. Pragnę rozwijać potencjał tworząc młodzieży warunki do samodzielnego działania poprzez: utworzenie w naszym samorządzie partnerstwa dla młodzieży, udzielenie młodzieży finansowego i merytorycznego wsparcia przy realizacji ich lokalnych inicjatyw, zwiększenie udziału młodzieży w życiu publicznym, wsparcie młodych liderów w ich rozwoju, promocję wolontariatu młodzieży, podnoszenie kompetencji młodych ludzi szczególnie w zakresie kompetencji społecznych, umożliwienie zdobycia praktyki i doświadczenia wzbogacającego CV młodego człowieka, a tym samym podniesienie jego szans i możliwości na rynku pracy oraz rynku edukacyjnym. Jako nauczyciel gimnazjum, w którym pracuję, niejednokrotnie miałam okazje wsłuchiwać się w potrzeby i oczekiwania naszej kochanej młodzieży. I wiem dokładnie, że tak naprawdę najczęściej nie potrzeba dużych środków finansowych, lecz przede wszystkim dobrej woli, zaangażowania samorządów i ogólnospołecznej kampanii na rzecz aktywizacji naszej młodzieży. Nasze dzieci i młodzież to nasza przyszłość, a im więcej w nią zainwestujemy, tym więcej, w dłuższej perspektywie czasu, zwróci się to nam z nawiązką. Jako burmistrz naszej ziemi zamierzam właśnie obrać tę drogę. Bo dobro naszych dzieci jest dla mnie najważniejsze.

Czy kibicuje Pani prudnickim drużynom sportowym?

 

Oczywiście. Sport był i jest zawsze bardzo ważnym elementem w moim życiu i sama go bardzo aktywnie uprawiałam i w miarę możliwości kibicowałam. Jeśli chodzi o moich faworytów sportowych na arenie powiatu prudnickiego, to mam

ich wielu. Między innymi: LSZ „Sudety” Moszczanka, młodzieżowy klub sportowy Sparta, Pogoń Prudnik i oczywiście kibicuję bardzo mocno za każdym razem sportowcom z mojej szkoły w różnych rozgrywkach międzyszkolnych.

Na jaki stopień pomocy finansowej ze strony gminy mogłyby liczyć prudnickie kluby sportowe, gdyby wygrała Pani wybory?

 

Mając przede wszystkim wzgląd na dobro i zdrowie mieszkańców naszej gminy uważam, że w każdej naszej

miejscowości gminy Prudnik powinien funkcjonować klub sportowy, zrzeszający młodych ludzi, a także seniorów, który pozwoli aktywnie spędzać czas, a jednocześnie rozwijać będzie wśród nich różnorodne dyscypliny sportowe w zależności od predyspozycji danej osoby, a zarazem będzie to skuteczna metoda zapobiegająca różnorodnej patologii społecznej. Wspieranie sportu i rekreacji jest jednym z wielu zdań samorządowych. Dlatego też tego, tak bardzo ważnego zadania, nie pozostawię samego sobie. Jeśli chodzi o formę wspierania naszych klubów sportowych przez nasz samorząd, jako burmistrz zamierzam wprowadzić uchwały o finansowaniu rozwoju sportu, które to z kolei pozwalają przyznawać środki nie tylko na podstawie konkursu, ale również w sposób bezpośredniej dotacji na wniosek klubu sportowego. Ustawa o sporcie daje mi również możliwość podjęcia uchwał o sposobie przyznawania stypendiów sportowych, a także o sposobie przyznawania nagród za wybitne osiągnięcia sportowe. W ten sposób zamierzam nagradzać lokalnych sportowców i kluby sportowe za ich osiągnięcia sportowe. Jako burmistrz zamierzam również pozyskiwać dofinansowania w ramach programu Ministerstwa Sportu i Rekreacji na rzecz kształcenia, szkolenia, młodzieży i sportu na lata 2014-2020 – „Erasmus+”

Czy jest Pani zwolenniczką modernizacji stadionu piłkarskiego Pogoni przy ul. Kolejowej?

 

Tak, oczywiście, że jestem zwolenniczka modernizacji naszego stadionu piłkarskiego przy ul. Kolejowej. W momencie, gdy tylko pojawią się możliwości finansowanie na przeprowadzenie tego przedsięwzięcia, natychmiast przejdę do realizacji modernizacji stadionu. Obiekt ten jest największym obiektem sportowym w naszym mieście i jak najbardziej zasługuje na kompleksowy remont, tak, aby mógł się stać perełką naszej gminy. O to będę również zabiegać.

Jaki jest Pani plan na kampanie wyborczą? Czy może zdradzić Pani jakieś nazwiska osób, które wejdą do Pani sztabu wyborczego?

 

Moja kampania będzie bardzo prostą, czytelną i przejrzystą formą docierania do potencjalnych wyborców. Skupiać

się będę przede wszystkim na klasycznych kontaktach z wyborcami i na pewno będę starała się dotrzeć do jak największej grupy wyborców, po to, aby każdy z nich mógł poznać moją wizję na rozwój dla naszej gminy. Oczywiście stosować będę również inne formy tradycyjnej kampanii. A jeśli chodzi o osoby z mojego sztabu wyborczego, to nie będę ujawniać ich nazwisk.

Podsumowując poprzednie wątki – proszę wymienić najważniejsze zadania, jakie staną przed burmistrzem Prudnika w nadchodzących czterech latach.

 

Maja wizja dla Gminy Prudnik to, zrównoważony wzrost gospodarczy naszego regionu, oparty o autentyczną realizację przyjętych przez mnie celów rozwojowych. Realizację swojej wizji opierać pragnę na czterech głównych punktach: gmina dobrych gospodarzy, gmina wykształconego społeczeństwa obywatelskiego, bezpieczny gmina o wysokim poziomie życia, nowoczesna gmina przemysłowo-rolnicza. Dodatkowo jako burmistrz Prudnika stawiam sobie za cel: wzmocnienie wizerunku Prudnika jako siedziby powiatu, utrzymanie instytucji o zasięgu powiatowym, przyciąganie i lokowanie w Prudniku instytucji o charakterze ponad powiatowym, np. „Giełda rolna”, zmiana statusu Prudnika w „Strategii Rozwoju województwa opolskiego” z ponadlokalnego ośrodka rozwoju na subregionalny ośrodek rozwoju, wsparcie w tworzeniu nowych miejsc pracy, uchwalanie zasad przyznawania ulg w podatku od nieruchomości w zależności od ilości utworzonych nowych miejsc pracy i zainwestowanego kapitału, przygotowanie terenów pod duże inwestycje przemysłowe w strefie ekonomicznej, utworzenie stanowiska w urzędzie miejskim tzw. „łowcy inwestorów”. W/w założenia oraz cele są moimi głównymi zadaniami, jakie sobie stawiam pełniąc urząd burmistrza Prudnika na kolejne cztery lata.

Na koniec proszę powiedzieć kilka słów o sobie.

 

Od urodzenia jestem mieszkanką powiatu prudnickiego. Swoje młodzieńcze lata spędzałam w Olszynce- Gmina Lubrza, a od ponad dwudziestu lat mieszkam w Moszczance. Z wykształcenia jestem magistrem filologii germańskiej, studia ukończyłam na Uniwersytecie Wrocławskim. Obecnie studiuje w Wyższej Szkole Zarządzania im. B. Jańskiego Międzynarodowe Studia Coachingu akredytowane w 81 państwach w Opolu oraz Psychologię Terapeutyczną w Łodzi. Zatrudniona jest w Publicznym Gimnazjum nr 1 w Prudniku jako nauczyciel j. niemieckiego. Do moich atutów należy zaliczyć perfekcyjną znajomość j. niemieckiego z kwalifikacjami tłumacza. Od lat realizuje się jako działaczka organizacji społecznych i pozarządowych, m.in. byłam głównym założycielem Stowarzyszenia Miłośników Wsi Moszczanka. W Stowarzyszeniu pełniła funkcję prezesa. W ramach działań stowarzyszenia naszej wsi byłam głównym inicjatorem i organizatorem wielu przedsięwzięć społecznych, w tym Wojewódzkich Obchodów Święta Flagi Narodowej, obchodzonych corocznie w Moszczance, Staropolskich Smakołyków oraz wielu innych przedsięwzięć. Pełniłam również funkcję przez wiele lat Lidera Odnowy Wsi Moszczanka, Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa. W ramach w/w programu zajmowałam się miedzy innymi rozpatrywaniem wniosków o dofinansowania unijne. Jako prezes Stowarzyszenia Miłośników Wsi Moszczanka pozyskiwałam dotacje unijne, m.in. na rozwój Kapitału Ludzkiego z programu PO KL woj. Opolskiego. Od 2006 roku jestem członkiem PiS. Obecnie jest Członkiem Rady Politycznej PIS w Warszawie, pełnomocnikiem PiS w powiecie prudnickim oraz Członkiem Zarządu Okręgowego PIS w Opolu. Realizuje się również jako rolnik prowadząc zagrodową hodowlę jelenia europejskiego w Moszczance. Prywatnie lubię spędzać czas z rodziną i przyjaciółmi, a moją pasją jest muzyka, taniec i obcowanie z naturą.

Dziękuję za rozmowę.

About Author

Maciej Dobrzański

Maciej Dobrzański

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 119

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

PPS

Fajnie że jest jakiś pomysł na funkcjonowanie szpitala ale czy to dobry kierunek... Zdecydowanie nie!...

Nareszcie coś się dzieje........

Niby dobre miejsce na taka inwestycje ale z drugiej strony co to za centrum przesiadkowe...

Prudnik podobnie jak wszystkie miasta cierpi na brak parkingów, ale pierwszy raz słyszę aby parkingi...

naklejki na meble dla dzieci disney
  • barwne naklejki na meble dla dzieci to prosty i szybki sposób zmianę banalnej szafy
  • pastelowelove.pl