Prudnik24

Nagrodzony owacją na stojąco

Nagrodzony owacją na stojąco
Grudzień 11
07:00 2015

W taki oto sposób zakończył się koncert Michała Bajora, jaki odbył się w Święto Niepodległości w auli urzędu miejskiego w Białej. Artysta potwierdził, że nie na darmo uważany jest za jednego z czołowych dojrzałych wokalistów, których znaki firmowe to elegancja i styl sceniczny, oraz niepowtarzalna barwa głosu.

Choć trudno w to uwierzyć, na estradzie jest obecny już ponad 40 lat (zaczynał bardzo wcześnie, jako 13-latek), a w październiku br. ukazała się już 19. jego płyta, zatytułowana „Moja miłość”. Zawiera 17 piosenek o miłości, w większości wielkich przebojów wylansowanych przez innych wykonawców, utworów które łączy jeden wspólny mianownik – ich słowa to dzieło ikony polskich „tekściarzy”, Wojciecha Młynarskiego.

Gros tych numerów Michał Bajor zaśpiewał podczas koncertu, który rozpoczął od konstatacji, że choć pochodzi z niedalekich Głuchołaz, w Białej występuje po raz pierwszy. Artysta zaprezentował się de facto w podwójnej roli – piosenkarza, a zarazem konferansjera, z obu wywiązując się równie dobrze. Do profesjonalnego wykonania utworów dołożył sporą dawkę ubarwionych humorem anegdot poświęconych innym znanym artystom polskiej estrady, z którymi łączą go przyjacielskie więzi. Najwięcej opowieści poświęcił Alicji Majewskiej, z którą zresztą na najnowszej płycie śpiewa jeden z dwu duetów (drugi stworzył z Anną Wyszkoni). Zabrzmiały one zresztą w Białej, z tym że niestety obie panie „zaśpiewały” tylko wirtualnie, z wykorzystaniem playbacku. Artyście udawało się też niemal do łez rozbawiać publiczność, np. przedstawiając okoliczności pewnego występu w Myszkowie, czy prezentując w jednym z utworów „obowiązkowe ruchy sceniczne z lat 70.”.

Michał Bajor to jeden z tych wokalistów, którym na scenie nie są potrzebne tłumy tancerzy, czy wyszukane efekty świetlne. Jego blisko 1,5-godzinny występ w wypełnionej praktycznie do ostatniego miejsca sali został gorąco przyjęty przez publiczność, nie obyło się zatem bez bisów, i owacji widzów na zakończenie.

Artyście na scenie towarzyszył zespół muzyków: Tomasz Krezymon (piano), Paweł Stankiewicz (git. akustyczna), Konrad Kubicki (git. basowa) i Szymon Linette (instr. perk.)

About Author

Boguslaw Zator

Boguslaw Zator

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 115

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

oli

Prudnik...minimalizm życiowy...

ewa

Jaka mać taka nać i tyle w temacie....

Tak od jakiegoś czasu mieszka się koszmarnie , podobna sytuacja miała miejsce na Morcinka i...

Pewnie sami się boją...