Prudnik24

Powiat: budżet uchwalony, a potem wojna w sieci

16 stycznia
15:00 2016

Podczas ostatniej ubiegłorocznej sesji Rady Powiatu prudnickiego radni uchwalili budżet na 2016 rok. „Przeszedł” on dziewięcioma głosami. Nie obyło się bez burzliwej dyskusji, która przeniosła się potem do…internetu.

Dochody budżetu powiatu zostały ustalone na ponad 49 mln. zł. Wydatki wyniosą z kolei ponad 50 mln. zł. Będą one w sumie o 1,65 mln zł wyższe od dochodów. Deficyt budżetu wynoszący 1 657 928 zł. ma być pokrywany przychodami pochodzącymi z kredytów i pożyczek.

W czasie sesji taki budżet krytykował lider opozycji radny Naszej Ziemi – Mirosław Czupkiewicz, który uznał, że zadłużenie powiatu sięga granic możliwości, co jest niepokojące zwłaszcza w obliczu milionowych wydatków na PCM. Środki finansowe – argumentował Czupkiewicz – trzeba też będzie przeznaczyć na remonty dróg czy oświatę. Radny na jednym z portali społecznościowych umieścił też wpis, w którym określił budżet jako mało rozwojowy. Na ripostę starosty Radosława Roszkowskiego nie trzeba było długo czekać.

– Miałem przed świętami nie dokuczać radnemu Czupkiewiczowi. Ale skoro sam się prosi, a poziom uprawianej przez niego demagogii zaczyna sięgać dachów najbardziej zaniedbanych budynków TBS, to jednak się przemogę i choć trochę odniosę. Z natury jestem ambitny i mnie ten budżet też nie satysfakcjonuje. Ale słowa totalnej krytyki z ust osoby współodpowiedzialnej za totalną klęskę pierwszej kadencji samorządu powiatowego (1998-2002) to już gruba przesada – napisał Roszkowski.

Mirosław Czupkiewicz nie pozostał dłużny.

– FB to również platforma informacyjna i jako radny RP czuje się zobowiązany do przekazywania ważnych informacji, a uchwalenie budżetu powiatu to rzecz dla samorządów najważniejsze. Pan Starosta nie mając argumentów na krytykę budżetu stagnacji, na marnowanie publicznych pieniędzy, bawi się w przysłowiowy powrót do przeszłości. Czy wie Pan jakie było zadłużenie Powiatu Prudnickiego na koniec I kadencji? Jakie jest dzisiaj wiemy wszyscy. Ale do rzeczy: Panie Roszkowski, dawaj Pan śmiało wszystko, co Pan wie o mnie i moich „towarzyszach” z I kadencji. Przypomnę Panu również ważne adresy: Policja – ul.Skowrońskiego, Prokuratura ul. Kościuszki… Żaden budynek stanowiący własność TBS-u nie jest zaniedbany. Jeżeli ma Pan wątpliwości to zapraszam na niedzielny spacer na ul. A.Krajowej. – grzmiał szef TBS-u.

Na to Radosław Roszkowski wkleił w komentarzu zdjęcie przedstawiające klatkę schodową z wielkim napisem na ścianie – „j…policję”.

– To klatka jednego z domów administrowanych przez p.Czupkiewicza. Czyżby hasło wyrażał poglądy administratora, prezesa?! – pytał z ironią.

– Jak właściciele dbają tak mają , a administrator i zarządca remontują w takim zakresie, w jakim mu oni pozwolą. Ci z budynków na zdjęciach pozwolili. Z jakim efektem – niech każdy osądzi. – rzucił krótko Mirosław Czupkiewicz wklejając zdjęcia budynków z zadbaną elewacją.

– Taki z Pana administrator, że nie wie Pan jak wyglądają zarządzane przez Pana obiekty – kontynuował Roszkowski.

– Dawaj Pan więcej, podaj pan też adres, może w ten sposób zawstydzi Pan właścicieli budynku i skłoni do podjęcia decyzji o remoncie. Choć jest Pan mistrzem kłamstwa i intrygi, nie uda się Panu zamknąć mi ust. – zakończył ostatecznie Czupkiewicz długą dyskusję.

Jak zauważyliśmy, w czasie świąt obaj panowie złożyli sobie życzenia. Czy to tylko kurtuazja, czy szykuje się polepszenie stosunków, czas pokaże.

Gazeta Prudnik24 – numer 190

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook