Prudnik24

Do Rosji po nowe doświadczenia

Do Rosji po nowe doświadczenia
Styczeń 30
17:58 2016

Pochodzący z Lubrzy bokser Mateusz Kowalczyk brał udział w kolejnym w karierze turnieju. Ty razem wystąpił w zawodach Pucharu Świata w Khanty-Mansijsku na Syberii.

Losowanie już w pierwszej rundzie przydzieliło Kowalczykowi z katowickiego 06 Kleofasa Katowice trudnego przeciwnika – brązowego medalistę mistrzostw Europy – Litwina Tadasa Tamasauskasema. Nasz zawodnik walkę przegrał na punkty.

– Nie poszczęściło mi się nie dlatego, że trafiłem na dobrego zawodnika, bo tam byli sami dobrzy, ale dlatego, że jego styl mi nie leżał. Litwin uderza z dystansu, potem klinczuje, przepycha się i nie daje poboksować w półdystansie – relacjonował naszej gazecie lubrzanin. – Będę musiał nauczyć się radzić i z tak boksującymi zawodnikami, ale na razie nie mam na takich sposobu – przyznał lubiący ofensywny stylu boksowania Kowalczyk. Jak dodał, karty sędziowskie po walce świadczyły, że nie był to pojedynek łatwy do wypunktowania, a sędziowie różnie oceniali poszczególne rundy.

Sam turniej był jednak dla Kowalczyka okazją do obserwowania walk zawodników światowej czołówki.

– Mam nadzieję, że możliwość oglądania z bliska i uczenia się od uczestników olimpiady i medalistów mistrzostw świata zaowocuje w przyszłych moich walkach – podsumował sportowiec.

Mateusz Kowalczyk za pośrednictwem naszej gazety chce podziękować Erykowi Kurpetowi z hotelu „Oaza” oraz Alfredowi Morawcowi z ATM Morawiec Głogówek, za wsparcie finansowe, dzięki któremu możliwa była podróż do Rosji.

About Author

Maciej Dobrzański

Maciej Dobrzański

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 105

Reklama

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

Złodziej teraz szuka wielu sposobów jak zarobić na życie więc wziął się za nietypowe działanie,...

dzień przed zakończeniem głosowanie-16 głosów, dzień zakończenia 275. Przypadek? Pf.Chłopcy koniecznie chcą skakać wyżej d&*%y....

Wygląda na to, że po prawej stronie jest ul Armii Krajowej, po lewej Szkolna, u...

Czego jest ten plan na zdjęciu? Coś nie kojarzę z planu żadnego miejsca w Prudniku,...