Prudnik24

Stowarzyszenie Prudniczanie krytycznie o powiatowych radnych

Stowarzyszenie Prudniczanie krytycznie o powiatowych radnych
Marzec 22
19:21 2016

W nieco ponad rok po wyborach samorządowych przypomniał o sobie ówczesny komitet wyborczy „Prudniczanie”, przekształcony w stowarzyszenie, które opublikowało raport aktywności członków rady powiatu w roku 2015.

 W wyborach nie udało się im zdobyć ani jednego mandatu, ale część osób postawiła sobie za cel pozostawać aktywnymi recenzentami działań lokalnych władz. W pierwszej kolejności przyjrzeli się aktywności radnych, publikując z początkiem marca „Raport Aktywności Radnych Radny Powiatu w roku 2015″.

Jak przyznaje prezes stowarzyszenia Prudniczanie, Jarosław Szóstka – głównym celem, który przyświecał autorom raportu było ukazanie w przejrzysty sposób wyników pracy radnych powiatu i dokonanie obiektywnej oceny każdego z nich (jak twierdzą, celowo pominęli starostę Radosława Roszkowskiego i członka zarządu Józefa Skibę, ponieważ „ich aktywność związku z tym, iż są pracownikami starostwa jest naturalnie większa i siłą rzeczy wysoka”).

Radnych oceniono na podstawie obecności na sesjach i obradach komisji, aktywność w komisjach, a także liczby złożonych interpelacji i projektów uchwał. Ocenę (w skali 1-5) wystawiono na podstawie średniej ważonej. Na 15 radnych, których pracę przeanalizowano, pozytywnie oceniono 7 z nich, natomiast 8 otrzymało negatywną ocenę.

Najwyższe współczynniki uzyskali Mirosław Czupkiewicz (5,00) i Ryszard Kwiatkowski (4,61), najgorzej wypadli natomiast: Alfred Namysło (1,15), Józef Siano (1,40) i Joachim Kosz (1,69; autorzy raportu przyznali jednak, że na ocenie zaważył wypadek, jakiemu uległ radny). Krytyka Prudniczan nie ominęła też radnej Marzeny Kędry, która ich zdaniem zbyt rzadko uczestniczyła w sesjach i posiedzeniach komisji, będąc również mało aktywną.

 

W podsumowaniu raportu wiceprezes Prudniczan, Paweł Licznar, krytycznie odnosi się do jakości pracy rady powiatu:

„Wnioski płyną same, niedostateczne i mierne oceny to aktywność na minimalnym poziomie. Studiując, z takimi ocenami żegnalibyśmy się z uczelnią. Nieliczne wyjątki niestety nie poprawiają całości pracy radnych. Efekty widzimy sami: dziurawe drogi, szpital na skraju upadku, znikające szkoły. Oczywiście nie jest to tylko wina radnych, ale z całą pewnością nie są oni elementem, który poprawia jakość rządów w powiecie prudnickim. (…) Lenistwo około 10 radnych kosztuje nas, mieszkańców powiatu, mniej więcej 500 tysięcy złotych za cały okres 4 lat.”

Sugeruje też, że jest to istotna cześć kwoty potrzebnej choćby do ratowania prudnickiego szpitala, oraz, że za te pieniądze można by – w szkołach lub szpitalu – stworzyć trzy pełne etaty. Godzinę pracy radnego powiatowego wycenia na 100 zł, pytając retorycznie: „Kto z nas zatrudniłby kogoś za takie pieniądze, opłacając samo siedzenie i podnoszenie ręki?”.

Podczas konferencji poświęconej prezentacji raportu, która odbyła się 4 marca br. liderzy stowarzyszenia nawoływali, by ci z radnych, którzy otrzymali najniższe oceny, zrzekli się sprawowanych mandatów.

Zainteresowanych szczegółowymi ocenami dla poszczególnych radnych odsyłamy do raportu, dostępnego na stronie internetowej stowarzyszenia (www.prudniczanie.org.pl).

 

Odopowiedź na raport starosty prudnickiego Radosława Roszkowskiego

 

PO OWOCACH ICH POZNACIE….

Z ogromną ciekawością oczekiwałem na zapowiedziany niedawno przez Stowarzyszenie „Prudniczanie”  Raport Aktywności Rady Powiatu.  Cieszę się, że młodzi mieszkańcy Ziemi Prudnickiej podjęli się niemałego trudu przygotowania takiego zestawienia. Raport ten jednak tylko pozornie wydaje się obiektywny, o co trudno mieć do młodzieży pretensje, pokazuje jednak jej niewielkie doświadczenie w działalności publicznej. Niesie w sobie bowiem szereg statystycznych pułapek. Zastanówmy się bowiem nad hipotetycznym przypadkiem radnego z objawami ADHD, który na każdej sesji zadaje kilkanaście-kilkadziesiąt nieraz zupełnie abstrakcyjnych, oderwanych od rzeczywiści pytań. Wykonuje przy tym zajęcie (bądź np. jest rencistą) pozwalające mu bez problemu uczestniczyć we wszystkich sesjach, komisjach i np. zespołach kontrolnych komisji rewizyjnej. Ma prawo zadawać jakiekolwiek pytania, bo przecież jest RADNYM! Taki ktoś nie dość, że nic, bądź niewiele wnosi do działalności Powiatu/Gminy, to jeszcze paraliżuje lub mocno utrudnia pracę całego sztabu urzędników, zmuszonych do przygotowania na czas merytorycznych odpowiedzi na „zasadne” pytania. Dla takiego radnego zapewne w raporcie Prudniczan zabrakłoby pozytywnej skali oceny. A teraz zastanówmy się, czy na pewno jest to tylko hipotetyczny przypadek? Radni poprzednich 4 kadencji doskonale znają odpowiedź.

Jak ocenić obiektywnie pracę Przewodniczącego Rady, którego podstawowym zadaniem jest sprawne kierowanie jej pracami, współdziałanie z Zarządem, Sekretarzem i Biurem Rady w przygotowaniu obrad kolejnych sesji, co wymaga bardzo częstych wizyt, w naszym przypadku w Starostwie. Przewodniczący sprawy zgłaszane przez swoich wyborców załatwia w czasie częstych dyskusji z Zarządem, a nie „pod publikę” na Sesji. Jak wyglądałby taki rozpolitykowany Przewodniczący. Czy ktoś wyobraża sobie np. Marszałka Sejmu wdającego się w każdą pyskówkę w Parlamencie, czy zadającego Rządowi dziesiątki pytań?

Podobnie Członkowie Zarządu Powiatu, spotykają się min. raz w tygodniu, co nie ułatwia im pracy zawodowej. Dodatkowo bywają np. członkami różnorodnych zespołów czy komisji. Podejmują dziesiątki uchwał i nieraz ogromne ryzyko z nimi związane. Są inicjatorem niemal WSZYSTKICH uchwał podejmowanych przez Radę. Czy Prudniczanie wzięli pod uwagę tą aktywność w swoich STATYSTYKACH?

Zdecydowana większość Radnych Rady Powiatu zgłasza między sesjami różnorodne propozycje działań i rozwiązań. Nie czują widocznie potrzeby i presji, by działalność swoją upubliczniać medialnie. Zarząd Powiatu stara się część tych propozycji uwzględniać w przygotowywanych przez siebie uchwałach i decyzjach. Takie rozwiązania, dotyczące np. powiatowej oświaty wielokrotnie zgłaszała Wiceprzewodnicząca Rady Marzena Kędra. Aktywna jest w tej dziedzinie Radna Judyta Walocha.  Problemy powiatowego szpitala wnosi do dyskusji Przewodnicząca Komisji Agnieszka Stanisz, trafiają potem do Rady Nadzorczej PCM. Sprawami młodzieży, sportu, finansów powiatu żyje szef Komisji Budżetu Joachim Kosz, który przez wiele miesięcy wyłączony był z pracy w Radzie w wyniku ciężkiego wypadku, ale nawet wówczas zatroskany losami Powiatu niejednokrotnie telefonicznie kontaktował się ze starostą. Aktywnym działaczem lokalnej społeczności jest Radny Tadeusz Wrona dbający o powiatowe drogi i mosty, współorganizator kolejowych pikników w Racławicach Śl. Ogromną troskę o dobro mieszkańców Ziemi Prudnickiej wykazuje nestor powiatowych radnych Antoni Sokołowski. Problemy do rozwiązania poza oficjalnymi obradami zgłaszają Radni Malec i Salomon. Nawet Radny Namysło, mimo że jako biznesmen nie dysponuje nadmiarem czasu zabiega o sprawy lokalnej społeczności np.Zwiastowic. Ogrom pracy wykonuje Radny Ryszard Kwiatkowski , jednak akurat on został przez Prudniczan doceniony.  Także Radnemu Pikule trudno odmówić troski o najważniejsze dla Powiatu sprawy.

Moim zdaniem decydowana większość Radnych Rady Powiatu Prudnickiego podejmuje uchwały zgodnie z sumieniem i interesem jego mieszkańców. A to najważniejsza rola każdego radnego.

Odnosząc się do braku doświadczenia młodych „Prudniczan” jestem jednak zmuszony wytknąć im kilka niekonsekwencji i uchybień. Najważniejsze z nich to próba zwołania w Starostwie (na Sali Obrad Rady Powiatu) konferencji prasowej, na której zaprezentowany miał być w/w „Raport” bez uzgodnienia tego z osobami decyzyjnymi ze Starostwa. Na konferencję tą „zaocznie” zaproszeni zostali lokalni dziennikarze! Ponadto, gdyby „Prudniczanie” pochylili się w podobnym „Raporcie” nad pracą Rady Powiatu poprzedniej kadencji 2010-2014, tą wątpię czy na eksponowane funkcje samorządowe w kolejnej kadencji rekomendowaliby osoby nie grzeszące nadmiarem zgłaszanych propozycji rozwojowych.

Radosław Roszkowski

starosta prudnicki

 

Gazeta Prudnik24 – numer 122

Reklama

Reklama

Reklamy







Facebook

Komentarze

Co do komentarza Luk, powiem krotko: z dupy wziete wytlumaczenie😉...

Luk

Próg może i zwiększa bezpieczenstwo ale za to może pogorszyć zdrowie. Mianowicie auta hamujące...

Starostwo informuje w internecie a oznakowania brak. 14.11.2017 większość kierowców musiała zawracać spod wiaduktu...

Dla takich tekstów lubie czytac ten portal...