Prudnik24

Prudnik upamiętni ojca Jana

Prudnik upamiętni ojca Jana
Styczeń 09
19:44 2017

21 grudnia miała miejsce pierwsza rocznica śmierci sławnego prudniczanina o Jana Góry. Władza miasta zapowiadają upamiętnienie twórcy lednickich spotkań, a zarazem honorowego obywatela gminy.

Przypomniijmy – urodzony w 1948 roku w Prudniku Jan Góra był dominikaninem, prezbiterem, doktorem teologii i duszpasterzem akademickim. Od 1997 organizował Ogólnopolskie Spotkania Młodzieży na Polach Lednickich. Był też animatorem ośrodka duszpasterstwa akademickiego „Respublica Dominicana” w Jamnej, zajmował się również pisaniem – na jego koncie znajduje się kilkanaście pozycji książkowych, głównie o tematyce religijnej.

Choć na co dzień bardzo zajęty, Jan Góra zawsze pamiętał o Prudniku, wypowiadając się o nim bardzo ciepło. Miastu zadedykował jedną ze swoich książek („Ukłoń się Jasiu! Prudnikowi” – 2004 r., wyd. ZYSK i S-ka), ponadto starał się przyjeżdżać na zjazdy absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego im. A. Mickiewicza. Był w Prudniku m.in. podczas jesiennego zjazdu w 2015 roku.

Zmarł 21 grudnia 2015 w klasztorze dominikanów w Poznaniu; przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia. Pogrzeb odbył się 30 grudnia 2015 w Imiołkach, na Polach Lednickich, gdzie został pochowany obok głazu z popiersiem Jana Pawła II. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski[8].

Przy okazji I rocznicy śmierci wybitnego prudniczanina rada miejska w Prudniku wraz z parafią pw. Świętego Michała Archanioła ogłosiły, że zamieszczą poświęconą pamięci ojca Góry tablicę pamiątkową na kościele Parafialnym przy Placu Farnym. Jak zapowiada magistrat tablica ma zostać odsłonięta na poczatku 2017 roku.

About Author

Maciej Dobrzański

Maciej Dobrzański

Related Articles

Gazeta Prudnik24 – numer 115

Reklama

Reklama

Facebook

Komentarze

oli

Prudnik...minimalizm życiowy...

ewa

Jaka mać taka nać i tyle w temacie....

Tak od jakiegoś czasu mieszka się koszmarnie , podobna sytuacja miała miejsce na Morcinka i...

Pewnie sami się boją...