Prudnik24

Na sesji roiło się od wniosków

Na sesji roiło się od wniosków
Październik 23
13:49 2017

Na ostatniej (wrześniowej) sesji Rady Miejskiej w Białej roiło się od wolnych wniosków i interpelacji dotyczących dróg.

Gminne, powiatowe, wojewódzkie, krajowe; asfaltowe, wykonane z kamienia, ubite – ich przymioty można by mnożyć. Drogi to jeden z najczęstszych tematów w naszej lokalnej prasie – nic dziwnego: kierowców nie brakuje (jeden samochód na gospodarstwo domowe nie dziwi już chyba nikogo, dwa również niespecjalnie), z drugiej strony – stan dróg pozostawia wiele do życzenia. Budowane często w innych czasach, łatane niejednokrotnie ad hoc, nie wychodzą z czołówki spraw lokalnych – nie inaczej jest w gminie Biała.

Warto planować

Na przykład: Joanna Słowińska (radna) oraz Magdalena Sobota (sołtys) wnioskowały o zaklepanie w powiatowym budżecie (na 2018 rok) remontu drogi w Grabinie – na ten moment jest ona bardzo zniszczona po deszczach, a stan ten nieustannie się pogarsza (tak się dzieje zwłaszcza na odcinku od kościoła do Otok).

Problemy związane z infrastrukturą to nie tylko stan nawierzchni, ale również chodniki – jak by nie patrzeć: piesi są równoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego.

Gabriela Neugebauer (radna) wnioskowała, by uwzględnić w budżecie (na 2018 rok) dokończenie chodnika przy drodze w Pogórzu – nowo wybudowanej – od posesji z numerem 180 do tak zwanych Morw (lasku). Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwa dzieci.

Pogórzańskie problemy drogowe to jednak – jak widać – studnia bez dna. Ta sama radna poruszyła problem zaasfaltowania dziury (mającej zresztą znaczne rozmiary) na drodze powiatowej – obok posesji numer 115 (w stronę miejscowości Rzymkowice). Było też o łataniu i ogólnej modernizację drogi gminnej (ta sama miejscowość) na ulicy, gdzie znajduje się się szkoła. Radna podkreśliła, że miejsce to cechuje znaczna ruchliwość – autobusy szkolne oraz rodzice dowożą dzieci do placówki.

Wśród wniosków do budżetu (na rok 2018) znalazł się jeszcze inny pomysł (podany w imieniu mieszkańców tej samej miejscowości): modernizacja drogi wewnętrznej (gminnej) – w stronę Rzymkowic, a konkretniej: do posesji numer 106 a (odcinek – w gruncie rzeczy – niewielki). Kolejna pogórzańska potrzeba: zmodernizowanie drogi (gminnej) wewnętrznej obok domu o numerze 10 i 42. Mieszkańcy byliby również radzi, gdy postawili im lustro  na krzyżówce drogi powiatowej z wojewódzką (słabo widać auta jadące od strony Korfantowa, mimo ograniczenia prędkości – na ten stan rzeczy skarżą się rolnicy).

Powoli do przodu

Przejdźmy do lewobrzeżnej części gminy Biała. Damian Tarnowski – radny z Kolnowic – wnioskował, by zebrać naniesiony żwir (wraz z ziemią) na skrzyżowaniu dróg: powiatowej i gminnej (miejscowość: Miłowice, przy posesji o numerze 21). Grys, który został naniesiony, zagraża – według radnego – uczestnikom ruchu drogowego, ponieważ pojazdy poruszające w stronę Śmicza, mijając się (na łuku drogi) z pojazdami jadącymi do Miłowic, zmuszone są wjechać na naniesiony nasyp.

Radny Leonard Peszel (z leżącego nieopodal Kolnowic i Miłowic Śmicza) wnioskował o to, by uzupełnić asfalt na drodze gminnej – obok stawu oraz przy posesji numer 83. Ubiegał się też o zaplanowanie w budżecie (przyszłorocznym) kwoty odpowiedniej do dofinansowania Starostwu Powiatowemu w Prudniku, w związku z dalszym remontem chodnika (jak w poprzednim przypadku: w miejscowości Śmicz).

We wsi Wilków także coś do roboty się znajdzie. Sołtys Klaus Bremer złożył wniosek, aby w związku z otrzymaniem drzewek (a w zasadzie – potwierdzenia, że zostaną one otrzymane: w listopadzie lub lutym) wytyczyć drogę do jednej z posesji (numer 13).

Beata Czaja (sołtys wsi Józefów) wnioskowała natomiast o zawarcie umowy dotyczącej użyczenia lub dzierżawy drogi prywatnej – prowadzi ona do działki gminnej numer 2053, ma on służyć mieszkańcom jako boisko, miejsce sportu i rekreacji.

Potrzeb – jak widać – nie brakuje. Potwierdzają to osoby, których na sesji nie było, a które mieszkają w gminie Biała i są użytkownikami dróg oraz chodników.

– Droga do Radostyni z Krobusza jest wąska, strasznie dziurawa, a zimą w ogóle zasypana – mówi Dawid Blania z Łącznika.

– Droga z Białej do Ligoty Bialskiej: dziurawa jak ser szwajcarski – podkreśla z kolei Sebastian Michalec z Białej.

– Chodnik przy ulicy Opolskiej jest w fatalnym stanie, nietrudno się tam przewrócić na nierównościach – stwierdza Łukasz Kosiński, mieszkaniec Białej.

Realizacja inwestycji stopniowo się odbywa. Niedawno miały one miejsce w Nowej Wsi Prudnickiej, Olbrachcicach, Śmiczu czy Pogórzu. Jednak drogi pozostaną już chyba finansową studnią bez dna – jedyne co pozostaje, to porządnie wykonywać te remonty, które udało się zorganizować (z funduszu sołeckiego, inicjatywy lokalnej, środków zewnętrznych itp.). Remonty dróg – w szczególności tych dużych (wojewódzkich lub krajowych) – rodzą jednak jeszcze jeden problem, przynajmniej w polskich realiach. Po inwestycji droga staje się gładka jak przysłowiowy stół – no i zaczyna się piractwo drogowe. Nie brakuje bowiem kierowców, którzy boją się jedynie o zawieszenie swojego pojazdu. Mimo to jednak remonty robić warto, zaś pracy nad mentalnością kierowców (rzeczą ostatecznie niemierzalną) nigdy nie jest za wiele.

Bartosz Sadliński

Brak komentarzy

Write a Comment

Gazeta Prudnik24 – numer 122

Reklama

Reklama

Reklamy







Facebook

Komentarze

Co do komentarza Luk, powiem krotko: z dupy wziete wytlumaczenie😉...

Luk

Próg może i zwiększa bezpieczenstwo ale za to może pogorszyć zdrowie. Mianowicie auta hamujące...

Starostwo informuje w internecie a oznakowania brak. 14.11.2017 większość kierowców musiała zawracać spod wiaduktu...

Dla takich tekstów lubie czytac ten portal...