Prudnik24

Nie ma zgody na podwyżkę cen

Nie ma zgody na podwyżkę cen
Listopad 16
18:59 2017

Burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz zarządzeniem chce drastycznie podwyższyć opłaty za składowanie odpadów na wysypisku w Domaszkowicach. Przypomnijmy – z tego wysypiska korzystają nie tylko gminy z powiatu nyskiego, ale także Lubrza i Prudnik. Podwyżka o 45%, jaką postuluje Kolbiarz, wiązałaby się ze znacznym wzrostem cen także dla mieszkańców poszczególnych gmin.

Na takie rozwiązanie nie zgadzają się burmistrz Prudnika Franciszek Fejdych i wójt Lubrzy Mariusz Kozaczek. Dziś odbyło się spotkanie szefów gmin z powiatu nyskiego oraz Prudnika i Lubrzy, podczas którego włodarze podpisali się pod wspólnym pismem dotyczącym tej sprawy oraz ustalili, że nie pojadą na poniedziałkowe spotkanie do Nysy, które zaproponował burmistrz Kolbiarz.

– Odmówiliśmy tego spotkania i podpisaliśmy się pod wspólnym pismem. Najpierw niech burmistrz Kolbiarz odwoła swoje zarządzenie, bo tak się po prostu nie robi. Mamy podpisane umowy i muszą być obustronnie respektowane, nie może być tak, że ktoś sobie rano wstaje i nagle stwierdza, że zrobi podwyżkę o 45%. – komentuje dla naszej gazety oburzony wójt Lubrzy Mariusz Kozaczek. Nie waha się on użyć mocnych słów.

– To było bardzo dobre spotkanie, bo wszyscy mieliśmy to samo zdanie. Nie po to podejmowaliśmy kiedyś porozumienie (było podpisane kilka lat temu, gdy powstawały regionalne punkty zbiórki odpadów – przyp. red), żeby można nas teraz było „kiwać na kasę”. W jego ramach można oczywiście podnosić niektóre stawki, np. z powodu inflacji, czy za opłaty środowiskowe, ale nie może być tak, że burmistrz Nysy, który to nadzoruje nagle podnosi stawkę o 45% i my mamy tym samym podnieść stawki mieszkańcom – podkreśla nasz rozmówca. Co jednak w sytuacji, gdy włodarz gminy Nysa nie zmieni swojego zarządzenia?

– Wówczas oprosimy wojewodę o nadzór i uchylenie ze względu na niezgodność z zapisami umowy, które mamy. Umowa jasno pokazuje, że potrzebne są negocjacje dwustronne. Sytuacja w której ktoś stawia nas przed faktem dokonanym jest nie do przyjęcia. – zaznacza Mariusz Kozaczek.

 

 

Gazeta Prudnik24 – numer 161

Reklama

Reklama

 

 

Reklamy

Facebook