Prudnik24

Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – polemika Prudniczan z Radosławem Roszkowskim

Jakie „mięso” serwuje nam Powiat? – polemika Prudniczan z Radosławem Roszkowskim
Marzec 28
11:19 2018

W lutym Stowarzyszenie Prudniczanie złożyło do Rady Powiatu pismo, w którym sugerowało zmniejszenie liczby członków Zarządu Powiatu (o czym pisaliśmy w artykule: http://prudnik24.pl/index.php/2018/03/04/prudniczanie-proponuja-odchudzic-zarzad-powiatu/ ). Złożenie pisma skomentował Starosta Radosław Roszkowski, który powiedział m.in – Nie ma sensu oszczędzać na kadrach. Obawiam się o losy ziemi prudnickiej w sytuacji, gdy jej stery mogłyby trafić w ręce osób, które będą chciały działać nadmiernie oszczędnie, bo podejrzewam, że ta oszczędność skutkować będzie zupełnym marazmem inwestycyjnym. Poniżej prezentujemy cały tekst, w którym członkowie Stowarzyszenia Prudniczanie odpowiadają na komentarz Starosty.


Jakie „mięso” serwuje nam Powiat?

Nasz wniosek odnośnie zmniejszenia do 3 liczby osób zasiadających w Zarządzie Powiatu postanowił skomentować Starosta Radosław Roszkowski. Komentarz ten opatrzył przaśnym sformułowaniem, że „tanie mięso, to psy jedzą”, co ma obrazować niesamowitą jakość pracy Zarządu Powiatu, a ograniczenie liczby członków tego gremium spowodowałoby pogorszenie pracy całego urzędu.

Przypomnijmy, że w połowie lutego nasze Stowarzyszenie złożyło na ręce Przewodniczącego Rady Powiatu pismo, w którym proponujemy zmniejszenie liczby członków Zarządu Powiatu. Według art. 27 ustawy o samorządzie powiatowym Zarząd Powiatu może liczyć od 3 do 5 osób. W przypadku naszego powiatu liczy on 5 osób, a w tym gremium zasiada także Pan Józef Skiba, który jest etatowym członkiem Zarządu, a jego utrzymanie to roczny koszt w granicach 150 tysięcy złotych. Matematyka jest nieubłagana i dzięki takiemu ruchowi Powiat zyskałby środki, które można by było przeznaczyć na inne cele, choćby pensje dla 4 nauczycieli czy darmowe obiady w szkołach, dla co najmniej setki dzieci.

Pan Radosław Roszkowski, postanowił odnieść się do naszej propozycji przytaczając kwoty, za jakie Powiat zrealizował inwestycje drogowe, które zostały pozyskane „również przy zaangażowaniu etatowego członka zarządu”. Słowo „również” musi zostać tutaj zaakcentowane, bo przecież w Starostwie Powiatowym pracują urzędnicy, którzy wykonują ogrom pracy. Zarząd Powiatu może wyznaczać kierunki, ale ich realizacja spoczywa właśnie na barkach pracowników Starostwa.

Dodatkowo Pan Roszkowski wyraził swoją obawę: „obawiam się o losy ziemi prudnickiej w sytuacji, gdy jej stery mogłyby trafić w ręce osób, które będą chciały działać nadmiernie oszczędnie, bo podejrzewam, że ta oszczędność skutkować będzie zupełnym marazmem inwestycyjnym”.  Dziwi nas fakt, że Starosta łączy oszczędność na politycznych etatach z brakiem inwestycji. Jesteśmy zdania, że na wyspecjalizowanych kadrach nie należy oszczędzać, ale wolelibyśmy by za odpowiednią pracę wynagradzać pracowników Starostwa, a nie „politycznych przyjaciół”.

Nie da się ukryć faktu, że utworzenie posady etatowego członka Zarządu, to wynik przetasowania przy okazji wyborów samorządowych w 2014 r. Pełniący wcześniej funkcję Wicestarosty Józef Skiba musiał „oddać” swoje stanowisko przedstawicielowi Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wobec tego faktu, trzeba było przygotować bezpieczną posadę dla „politycznego przyjaciela” i podjęto decyzję o utworzeniu stanowiska etatowego członka Zarządu Powiatu.

Jak to ujął Starosta Radosław Roszkowski „tanie mięso psy jedzą”, my także zastosujemy podobną stylistykę i powiemy, że już wszyscy chorujemy od „mięsa”, jakie serwuje nam Zarządu Powiatu. Co więcej Pan Starosta ostatnio zbyt długo popada w marzenia senne, w których zaciera się różnica pomiędzy snem a rzeczywistością, gdzie powiat prudnicki jest inwestycyjną krainą mlekiem i miodem płynącą. Panie starosto, mniej snu i pierzyny a więcej pracy, bowiem fakty są zupełnie inne.

Wystarczy przejrzeć protokoły z obrad Zarządu Powiatu by sprawdzić, ile rzeczywiście jest tam dyskusji i wytyczania kierunków. Nasze Stowarzyszenie, przy okazji Raportu Radnych Rady Powiatu 2016, wystawiło Zarządowi Powiatu ocenę 2+, zwracając uwagę na liczne uchybienia i brak planów związanych depopulacją i trwałym bezrobociem. Bylibyśmy hipokrytami, gdybyśmy zaprzeczyli, że Powiat często korzysta z finansowania zewnętrznego i prowadzi liczne inwestycje drogowe, ale lista działań, które ciężko ocenić pozytywnie, jest dość długa:

– afera w Domu Pomocy Społecznej, gdzie w latach 2010-2016 spowodowany straty na kwotę prawie pół miliona złotych;

– brak kontroli nad placówkami edukacyjnymi (przywłaszczenie mienia w „Rolniku” oraz ostatni proces Dyrektor I LO w Prudniku, w którym zdecydowano się warunkowo umorzyć postępowania na 2 lata próby);

– dziwne ruchy kadrowe, zwalnianie bezprawnie pracowników i wypłata z tego tytułu odszkodowań oraz odwołanie Wicestarosty Krzysztofa Barwieńca podając przy tym inne niż prawdziwe powody odwołania;

– remont drogi w Józefowie (gmina Biała), początkowo ta inwestycja miała być w połowie finansowana z tzw. „schetynówek”, niestety w wyniku niedotrzymania terminów Powiat musiał zwrócić pół miliona dotacji;

– wieloletnie zawirowania wokół Prudnickiego Centrum Medycznego, liczne zmiany na stanowisku Prezesa Spółki;

– sytuacja powiatowej oświaty i brak jasnych komunikatów w tej sprawie.

Wobec powyższego naszego zdania nie zmienimy. Chcemy stać na straży racjonalnego wydawania środków publicznych i mówimy nie politycznym etatom.

Paweł Licznar, Jarosław Szóstka

Stowarzyszenie Prudniczanie

Gazeta Prudnik24 – numer 140

Reklama

Reklama

 

 

 

 

 

Reklamy

Facebook