Prudnik24

Możemy być dumni z Prudnika

Możemy być dumni z Prudnika
Październik 07
18:48 2018

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami. Dziś o plany i zamierzenia postanowiliśmy zapytać burmistrza Prudnika Franciszka Fejdycha. 

ROZMAWIA: MACIEJ DOBRZAŃSKI

To Pana czwarta już kampania wyborcza w wyborach na burmistrza. Czy różni się jakoś szczególnie od poprzednich? Adrenalina u doświadczonego samorządowca takiego jak Pan, jeszcze czasami rośnie?

Z jednej strony każde wybory odbywają się według tych samych procedur, z drugiej natomiast te cztery lata dzielące jedną kampanię od drugiej to okres, w trakcie którego uwarunkowania społeczne, prawne czy ekonomiczne diametralnie się zmieniają.  Ta kampania różni się od poprzednich – po pierwsze mamy szczyt koniunktury gospodarczej w Polsce, co też przekłada się na dobrą sytuację w mieście, mamy za sobą cztery owocne dla gminy lata.  Debata publiczna już nie krąży wokół tematu bezrobocia, ale wokół inwestycji i poziomu zarobków. Co do adrenaliny zaś, stanowisko burmistrza jest siłą rzeczy narażone na mniej lub bardziej zasadną krytykę. Przez 12 lat wypracowałem sobie sposoby radzenia ze stresem i podchodzę z dużym dystansem zarówno do tematu wyborów, jak i krytyki, starając się zawsze oddzielić emocje od meritum poprzez dokonywanie szczegółowej analizy przy podejmowaniu decyzji.

Jak na około 20-tysięczne miasto, liczba czterech kandydatów na burmistrza nie powala. Ale za to łatwiej wczytać się w ich program. Czy spośród trójki Pana kontrkandydatów jest ktoś, kto Pana zdaniem będzie szczególnie trudnym przeciwnikiem w tej wyborczej rozgrywce?

Cieszę się, że program który przedstawiłem jako pierwszy, znalazł na tyle uznanie w oczach moich adwersarzy, że wiele z tych propozycji pojawiło się również w ich zapowiedziach. Każdy z kontrkandydatów ma swoje mocne i słabe strony oraz swój program, ocenę pozostawiam Wyborcom, bo to oni są pracodawcą burmistrza. Sam skupiam się na podsumowaniu dokonań ostatnich 12 lat oraz przedstawieniu  swojej wizji Prudnika w latach 2018-2023.

Niedawno przedstawił Pan bardzo obszerny program wyborczy. Zawiera on między innymi obietnicę budowy nowych bloków mieszkalnych, bezpłatne żłobki i przedszkola, remonty kolejnych ulic. Pańscy kontrkandydaci mówią, że „obiecał Pan wszystko wszystkim” i że gmina nie ma pieniędzy, by te zamierzenia zrealizować. Jak Pan odpowie na taką ocenę Pańskiego programu?  

Doskonale zdaję sobie sprawę z sytuacji finansowej, obecne zadłużenie na poziomie 30% jest dalekie od ustawowego 60% progu i pozwala na efektywne i elastyczne zarządzanie finansami gminy.  Również w poprzedniej kampanii adwersarze wieszczyli zapaść finansową i brak inwestycji – tymczasem flagowe obietnice w postaci kina czy basenu stoją i mają się świetnie. Biorąc pod uwagę obecny stan zadłużenia, doskonałe warunki finansowania i możliwość pozyskiwania zewnętrznych środków, jestem spokojny o realizację swojego programu.

Szeroko komentowana jest Pan zapowiedź zlikwidowania problemu ubikacji na korytarzach w kamienicach komunalnych.  Nie będę tu przytaczał wszystkich opinii, ale gdyby je zebrać, to zarzut brzmiałby zapewne tak: skoro nie zrobiono tego przez 12 lat, to nie uda się i przez pęć najbliższych. Co Pan powie swoim krytykom?

Przez ostatnie dwanaście lat wydaliśmy blisko 25 milionów złotych na mieszkalnictwo, aby poprawić warunki bezpieczeństwa i jakość życia w budynkach będących w zasobach gminy i wspólnot. Uważam, że plan realizacji tych inwestycji był poprawny, ponieważ zaczęliśmy od wykonania prac, od których zależało bezpieczeństwo mieszkańców – była to wymiana instalacji gazowych, elektrycznych, wentylacyjnych oraz remonty dachów. Przygotowaliśmy budynek z mieszkaniami socjalnymi w Łące Prudnickiej oraz mieszkania komunalne na ul. Włoskiej. Wymieniliśmy także ponad 1300 okien i podobną ilość pieców. Po zabezpieczeniu kwestii bezpieczeństwa nadszedł czas na poprawę warunków lokalowych, kolejne 5 lat będziemy nad tym pracować.

Najważniejszy lokalny temat – co najmniej od czterech lat – to miejsca pracy. Praca była zresztą głównym punktem Pana kampanii cztery lata temu. Jakie są Pana plany na tą pięcioletnią kadencję? Czy główną osią działania gminy będzie strefa ekonomiczna? Pytam również w kontekście rozłożenia akcentów w podejściu do dużych i małych przedsiębiorców.

Praca była i jest dalej priorytetem. W efekcie naszych starań, a także dobrej koniunktury gospodarczej bezrobocie w gminie jest na poziomie  około 9%. W ostatnich 12 latach zrealizowaliśmy inwestycje w dwa inkubatory przedsiębiorczości, w których rozwinęło skrzydła ponad 60 przedsiębiorców. Powstała podstrefa Specjalnej Strefy Ekonomicznej w której działalność rozwijają trzy podmioty zatrudniające setki prudniczan. Dążąc do poprawy już nie samej sytuacji na rynku pracy, ale do wzrostu płac, będę dalej podejmować działania zmierzające do rozwoju lokalnego rynku pracy,  by doprowadzić do sytuacji, w której popyt na pracownika będzie sprzyjał negocjowaniu wyższych stawek przy zatrudnianiu mieszkańców gminy. Drogą do tego jest zarówno dalsze rozwijanie strefy, w której inwestujemy w uzbrojenie i poprowadzenie drogi do kolejnych działek, jak i wspieranie mikro, małych i średnich przedsiębiorstw poza SSE, oferując wsparcie merytoryczne i ulgi podatkowe. Przygotowujemy również mniejsze działki dla tych, którzy zachcą zainwestować w okolicach strefy, nie zamierzamy również podnosić poziomu podatków od nieruchomości.

Kolejny sztandarowy temat, to zagadnienie komunikacji. Mamy nowy most na ulicy Batorego, zrobiony zresztą w rewelacyjnym tempie, niemniej Prudnikowi potrzebna jest trzecia przeprawa mostowa. Czy zamierza Pan podjąć jakieś kroki w celu jej powstania? Druga sprawa to kwestia obwodnicy wschodniej.  Tu pytanie brzmi dokładnie tak samo.

Sprawa obwodnicy i trzeciego mostu przewija się w debacie publicznej od lat. W trakcie prac przygotowawczych do remontu mostu na ulicy Batorego przekonywaliśmy GDDKiA do budowy trzeciej przeprawy przy ul. Konopnickiej.  Na szczeblu województwa uzgodniliśmy treść porozumienia w zakresie finansowania i zakresu prac, niestety zabrakło wsparcia parlamentarzystów na szczeblu centralnym i inicjatywa upadła.  Jeżeli pojawi się choćby najmniejsza szansa na taką budowę podejmę natychmiast temat, mamy opracowaną koncepcję uzgodnioną z właścicielami terenów byłego „Obuwia”. Drogi krajowe są realizowane wg ustalonego planu wieloletniego, obwodnica wschodnia  Prudnika była negocjowana przez gminę w okolicach 2010 roku. Porozumieliśmy się z Czechami (Krnov i Bruntal) i wspólnie doprowadziliśmy do spotkania przedstawicieli Ministerstw i parlamentarzystów obu krajów. Podstawą rozmów była sieć dróg TNT oraz stworzenie tzw. „krzyża” łączącego autostradę A4 z autostradą w Czechach drogą przez Prudnik – Krnov – Bruntal. Polska strona wówczas uznała temat za zbyt śmiały, a Czesi realizują go systematycznie. Obecnie są na etapie obwodnicy Krnova i z tego co wiem, ponownie zwrócili się do Generalnej Dyrekcji o powrót do koncepcji obwodnicy wschodniej Prudnika i wykonania zjazdu w Pruszkowie. Także temat obwodnicy zachodniej wrócił do rozważań przez Generalną Dyrekcję i chcę wierzyć, że to efekt działań Pana senatora Jerzego Czerwińskiego. Jestem gotów do rozmów z każdym, czego przykładem jest współpraca z Panią poseł Katarzyną Czocharą i Panem senatorem Jerzym Czerwińskim w sprawie przyspieszenia wprowadzenia hali po byłym Froteksie do terenów SSE, by umożliwić wejście Hennigesa do Prudnika.

W moich rozmowach z mieszkańcami miasta często przewija się temat zbyt małej liczby żłobków. Czy wg Pana istnieje w Prudniku taki problem i jaki kurs powinna przyjąć nasza oświata zwłaszcza w kontekście nieudanego mariażu z „zainstalowaniem” jedynki w budynku na ul. Podgórnej, co przekreśliło powstanie doskonałej bazy edukacyjnej w pobliżu basenu i kompleksu boisk.

Kwestia żłobków i przedszkoli jest jednym z moich priorytetów na kolejne pięć lat, chcę by te placówki były dla mieszkańców bezpłatne. Zgadzam się, że konieczne jest zwiększenie ilości grup w istniejących placówkach, co chcemy osiągnąć modernizując obiekty szkolne i przedszkolne, w pierwszej kolejności zaplanowany jest remont PP nr 1, we wrześniu oddaliśmy natomiast do użytku odremontowane PP nr 3.

Przenieśmy się teraz na wieś. Jak pogodzić załatwienie tak istotnej sprawy, jak powstanie kanalizacji m.in. w Szybowicach wobec podwyżek, jakie w związku z tym szykują się dla wszystkich mieszkańców?

Trzeba na to spojrzeć z szerszej perspektywy – inwestycje w budowę oraz modernizację  już istniejącej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w całej gminie są amortyzowane od lat i ta amortyzacja jest ujęta w dotychczasowej stawce za wodę i ścieki. Zatem mieszkańcy, którzy jeszcze nie korzystają z dobrodziejstwa kanalizacji po części zrzucają się, mówiąc w dużym uproszczeniu, na już wybudowaną sieć. Zasada społecznej solidarności wymaga, by kolejna rozbudowa i poprowadzenie kanalizacji w miejscowościach jej pozbawionych, była przyjęta ze zrozumieniem i aprobatą przez naszą wspólnotę.

Co, poza kwestią kanalizacji, chciałby Pan zaoferować mieszkańcom sołectw?

Zachęcam wyborców do zapoznania się z naszym programem – spora jego część jest skierowana do wszystkich mieszkańców, tak jak pakiet dla malucha, opieka fizjoterapeuty dla noworodków, mini place zabaw, modernizacja żłobków i przedszkoli, czy wsparcie w opiece nad seniorami. Dodatkowo na wioskach planuję wykonanie boisk przyszkolnych w Rudziczce i Szybowicach, budowę nowego obiektu na bazie hali sportowej w Łące Prudnickiej, poprawienie dróg , montaż niezbędnego oświetlenia oraz inwestycje w obiekty kultury w Moszczance, Piorunkowicach i Mieszkowicach.

Powróćmy do miasta, tym razem tego sportowego. Nie sposób nie zapytać o remont stadionu Pogoni. Przez ostatnie cztery lata w środowisku klubu dało się odczuć żal do Pana i do rajców miejskich, że remont tego obiektu nie ruszył. Teraz zapowiada Pan gruntową modernizację. Po jakie środki zamierza Pan sięgnąć? I kiedy miałyby ruszyć prace?

Modernizacja stadionu to inwestycja, którą obiecałem przeprowadzić, lecz ze względu na brak zgody co do ostatecznego kształtu i zakresu modernizacji pomiędzy zainteresowanymi stronami, tj. Radą, klubem i działaczami, a także brakiem źródeł finansowania,  nie udało się tego zrealizować. Na chwilę  obecną jesteśmy gotowi do wspólnych ustaleń takiego zakresu modernizacji, aby  zaspokajała większość potrzeb klubu i obejmowała szeroką ofertę dla mieszkańców. Modernizacja rusza w przyszłym roku, potrwa trzy lata i obejmie m.in. płytę główną i boczną, zadaszone trybuny, przeniesienie i rozbudowę skateparku, budowę lodowiska, boisk do koszykówki i siatkówki. Zakładam na dzień dzisiejszy finansowanie ze środków własnych, choć bacznie śledzę obietnice rządu dotyczące programu wsparcia dla tego typu inwestycji, który ma ruszyć w przyszłym roku.

Jeśli chodzi o futbol, to kolejną sferą potencjalnego konfliktu jest gorąca obecnie sprawa prezentu, jaki Polonia Bytom sprawiła naszej Pogoni. Stowarzyszenie Kibiców zarzuca OSiRowi – i pośrednio także Panu – że nie chciał przechować i zainstalować na K7 krzesełek – bo o nich właśnie mowa. Teraz z kolei, wobec odmowy ich instalacji, argumentowanej modernizacją stadionu, przedstawiciele kibiców twierdzą, że można je zamontować na innych obiektach sportowych. Co zamierza Pan zrobić z tym fantem?

W świetle planowanej modernizacji i mojej troski o pieniądze podatników uważam, że wydanie około 40 tysięcy złotych na montaż krzesełek, a po kilku miesiącach tej samej kwoty na ich przeniesienie, byłoby marnotrawstwem. Wiem, że w mediach społecznościowych temat wywołał spore poruszenie, szanuję środowisko kibiców i z uwagą wsłuchuję się w ich krytyczne głosy, jednak stroną do rozmów dla gminy jest Zarząd Klubu Pogoń Prudnik. Dlatego rozmowy o przyszłości krzesełek zacząłem od spotkania z przedstawicielami Zarządu,  z którymi uzgodniliśmy wspólne stanowisko. Temat instalacji na innych obiektach pojawił się już po całej burzy medialnej. Zaprosiłem do rozmowy przedstawiciela kibiców, który poświęcając prywatne zasoby organizował całą akcję. Będziemy dalej rozmawiać o przyszłości krzesełek, jednak nie jestem ich dysponentem i o ich losie będziemy informować po zakończeniu rozmów. Przyznaję, ze pojawiły się błędy w procesie komunikacji pomiędzy kibicami – klubem – zarządcą obiektu , które trzeba omówić w powyższym gronie, aby w przyszłości nie występowały.

Znów piłka nożna i znów zarzuty. LZS Dębowiec utrzymuje, że przekazanie prywatnemu przedsiębiorcy świetlicy klubowej na ul. Włoskiej to cios w klub i dzieci, które korzystały z tego obiektu. Działacze dodają, że przenoszenie sprzętu do oddalonego około 200 metrów schroniska młodzieżowego jest uciążliwe. Czym kierowała się gmina podejmując taki krok?

Zgodnie z filozofią zarządzania gminą, jaką przyjąłem, chcę wspierać przedsiębiorców w rozwoju ich działalności. Czasem wymaga to zważenia różnych interesów i podjęcia niepopularnej decyzji. Jednak w tej konkretnej sprawie pragnę wskazać, ze klub dysponuje w dalszym ciągu zapleczem, szatniami, prysznicami, z których może bez ograniczeń korzystać. Brak tej świetlicy na podstawową działalność klubu w żaden sposób nie wpływa, zaś w odległości 200 metrów znajduje się świetlica z której za darmo bez ograniczeń młodzież może korzystać.

Sport to nie tylko piłka nożna, ale też inne obiekty i kluby. Jakie inwestycje chciałby Pan zrealizować w nadchodzących latach?

Planujemy przeprowadzenie modernizacji hali Obuwnika służącej zarówno koszykarzom, jak i łucznikom, czy karatekom. Jak wspomniałem, modernizacja stadionu obejmie także budowę lodowiska, boisk do koszykówki i siatkówki oraz rozbudowę skateparku. Dla entuzjastów pływania i kąpieli planujemy przeprowadzić modernizację odkrytego basenu, tak by jego oferta stała się konkurencyjna dla nowo powstałych basenów w sąsiednich gminach. Wspierać dalej będziemy działalność klubów – koszykarzy, łuczników, piłki nożnej, karateków , siatkarzy, kolarzy, pływaków i każdego innego,który będzie chciał działać dla dzieci i młodzieży w ramach naszej gminy. Mam nadzieję, że będziemy mogli dalej cieszyć się ich wspaniałymi sukcesami.

Nowy basen stał się faktem. Czy jest jakiś pułap obłożenia, kiedy to gmina będzie mogła stwierdzić, że ta inwestycja jest rentowna? Jakie są Pana przewidywania w tym temacie?

Koszty funkcjonowania basenu w wymiarze rocznym  to szacunkowo 900 tys. PLN. Nie zakładamy pełnej samowystarczalności basenu, wraz z Radą zdajemy sobie sprawę z konieczności dofinansowywania jego działalności, tak jak miało to miejsce w przypadku starego basenu. Nadmienię, że troszcząc się o każdą złotówkę podatnika dbam, by prowadzone inwestycje funkcjonowały po ich oddaniu do użytkowania w sposób możliwie zbilansowany, pamiętając jednak przy tym, że nie każda inwestycja musi przynieść zysk, ale powinna mieć pozytywny wpływ na życie mieszkańców. Pieniądze to nie wszystko , a przełożenie inwestycji na poprawę zdrowia, kondycji fizycznej, kultury, sportu, czy warunków życia, jest dla mnie kluczowe i znacznie ważniejsze – gmina wszakże ma realizować potrzeby mieszkańców i do tego celu samorząd gminny został powołany.  Nowy basen wpłynie pozytywnie na stan zdrowia i formę fizyczną mieszkańców a to, choć znacznie cięższe do skwantyfikowania w złotówkach, przełoży się na większą wydajność w pracy, mniejsze koszty opieki zdrowotnej, a przede wszystkim na dłuższe i lepsze jakościowo życie.

Cztery lata temu z Pana inicjatywy POK i OsiR zostały zobligowane do usprawnienia swojej działalności. Jest Pan zadowolony z pracy wykonanej przez te instytucje?

Dyrektorom obu placówek postawiłem jasne cele, wspierałem ich przez te cztery lata w ich realizacji, a teraz przed końcem kadencji dokonałem oceny. Jednak ze względu na proces wyborczy nie uważam, by upublicznianie tej oceny było zasadne. Poinformuję o niej swoich dyrektorów dokładnie omawiając wszystkie aspekty funkcjonowania ich obszarów, zaś jeśli wolą wyborców będę pełnił swoją misję przez kolejne lata, to przedstawię Państwu wnioski i dalsze działania, których podjęcie uważam za konieczne.

Nie jest tajemnicą, że Ryszard Grajek zbliża się do emerytury. A to rodzi pytania o następcę. Kogo widziałby Pan na tym stanowisku?

Oczywiście kwestia wyboru następcy pozostaje w sferze zgłoszeń kandydatów do konkursu, chciałbym jedynie, by była to osoba, która ma serce do kultury i jest sprawnym managerem. POK obejmuje swoim obszarem wiele procesów, więc zdolności zarządcze będą tu niezbędne, zaś z drugiej strony jest to obszar wymagający sporej wiedzy o kulturze, zdolności do ważenia różnych gustów i pewnego smaku w kreowaniu oferty dla mieszkańców.

Od zawsze dużą wagę przykuwa Pan do poprawy estetyki miasta. Po m.in. projekcie antropopresji, czy tez remontu śródmieścia Prudnika, widzi Pan jeszcze jakieś obszary wymagające poprawy?

Po raz kolejny wracamy do Parku Miejskiego, konieczne jest dokończenie poprawy jego wizerunku. Przeprowadzimy remonty alejek i je doświetlimy, wykonane zostaną nowe nasadzenia drzew i krzewów, rozbudowany zostanie plac zabaw w centrum parku wraz z z niezbędnym zacienieniem, a skatepark zostanie przeniesiony w okolice stadionu . Konieczne jest także odświeżenie Rynku,w tym uporządkowanie zieleni i poprawa jego estetyki. W zakresie rewitalizacji skupimy się na kolejnym obszarze Młyńska, Traugutta, Szkolna i Chrobrego. Pilna jest też budowa parkingu i rozwiązania komunikacyjne na ul.Ogrodowej obok przedszkola.

Zakończmy naszą rozmowę Pana jasną deklaracją. W jakim stopniu turystyczny kierunek rozwoju gminy, który był długo realizowany, będzie miał rację bytu w kolejnej kadencji, jeśli wygra Pan wybory? Czy może chce Pan dziś zdefiniować jakiś nowy punkt odniesienia? 

Zdrowy wzrost gospodarczy winien opierać się na kilku podstawach – przemyśle i usługach, rolnictwie  a także turystyce. Jako gmina wspieramy i będziemy wspierać te kierunki rozwoju. Osobiście wierzę w potencjał turystyczny naszej małej Ojczyzny i wiem, że przy większym zaangażowaniu prywatnych firm może on być lepiej wykorzystywany. Z radością przyglądam się zachwytowi ludzi odwiedzających nasze tereny i korzystających z naszych obiektów, dzięki temu mogę z czystym sumieniem powiedzieć że, niezależnie od nadchodzących wyborów, naprawdę możemy być dumni z Prudnika .

Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy

Write a Comment

Gazeta Prudnik24 – numer 149

Reklama

Reklama

 

 

 

 

 

Reklamy

Facebook