Prudnik24

Co dalej z prudnicką porodówką?

Co dalej z prudnicką porodówką?
20 grudnia
22:24 2018

Bardzo trudną sytuację prudnickiego oddziału położniczego, która grozi jego zawieszeniem, potwierdził podczas dzisiejszej konferencji prasowej starosta Radosław Roszkowski. Prezes PCM Wiesława Gajewska poinformowała nas z kolei, że PCM poszukuje lekarzy i zawieszenie będzie ostatecznością. 

Podane wczoraj przez naszą gazetę na Facebooku informacje mówiły o tym, że oddział będzie funkcjonował do 15 stycznia, a potem najprawdopodobniej zostanie zawieszony. Wiadomość ta dotarła do ponad 15 tysięcy osób, w sieci podniosły się komentarze. Do sytuacji odnieśli się dziś starostowie – Radosław Roszkowski i Janusz Siano.

– Są takie dni, gdy musimy, niestety, przekazywać państwu także przykre informację. To jeden z nich – rozpoczął Roszkowski, tłumacząc dziennikarzom, że sytuacja w jakiej znalazła się porodówka bierze się z fatalnych danych demograficznych i zbyt małej liczby porodów. A ta – jak powiedział wprost starosta – powoduje, że pod względem ekonomicznym dalsze funkcjonowanie porodówki zgodnie z tendencjami, o których mówi ministerstwo zdrowia, może nie być możliwe. Szef powiatu wyjaśnił, że od czterech lat liczba urodzeń w ciągu roku wynosi od 300 do 350 rocznie. Aby oddział był rentowny liczby te musiałyby sięgać co najmniej 600 urodzeń. A na to się nie zanosi.

Janusz Siano i Radosław Roszkowski poinformowali również, że w sytuacji problemów kadrowych, wobec których stają dziś szpitale powiatowe, stawki sięgają horrendalnych sum nawet do 100 zł. za godzinę dla lekarza.  Starostowie dodali, że w tym roku prudnicki szpital dopłaci do oddziału ginekologiczno-położniczego blisko milion złotych. Wniosek? Dalsze jego działanie będzie uzależnione od pozyskania lekarzy. Janusz Siano przyznał, ze burmistrz Grzegorz Zawiślak zadeklarował przekazanie specjaliście z zakresu położnictwa mieszkania.

Gajewska: intensywnie szukamy lekarzy

W rozmowie z naszą gazetą prezes PCM Wiesława Gajewska starała się tonować nastroje i przekonywała, że zawieszenie oddziału jest ostatecznością. Przy czym zaznaczyła, że zawieszenie nie oznacza likwidacji, bo – według niej – oddział można w każdej chwili przywrócić do funkcjonowania. Czas na znalezienie lekarzy PCM ma do 15 stycznia. Stąd wspomniana już wyżej data.

– Do tego dnia mamy pełną kadrę specjalistów. – przekazała nam szefowa szpitala. – Robimy, co możemy, by znaleźć lekarzy. Informujemy o tym w prasie ogólnopolskiej, gazetach medycznych oraz w izbach lekarskich. – podkreślała. Wcześniej, na antenie „Radia Opole” tłumaczyła, że „wprowadzenie dokumentu lojalnościowego dla lekarzy pracujących w szpitalach spowodowało to, że lekarz pracujący w jednym szpitalu ma utrudnioną prace w drugim szpitalu.” – To są trudności przejściowe prawie w każdym szpitalu Opolszczyzny. – przekonywała.

Prezes PCM zapowiedziała w rozmowie z naszą gazetą, że dalsze informacje odnośnie funkcjonowania porodówki powinny zostać przekazane opinii publicznej w okolicach 10 stycznia. Dowiedzieliśmy się ponadto, że dwóch lekarzy obecnie pracujących w oddziale ginekologiczno-położniczym postanowiło – wobec lepszych płac – przenieść się do Raciborza.

Maciej Dobrzański 

 

 

 

Gazeta Prudnik24 – numer 186

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook