Prudnik24

Z dziejów rodzin Fränkel/Pinkus – cz. 1

Z dziejów rodzin  Fränkel/Pinkus – cz. 1
28 sierpnia
18:06 2019

Biblioteka Śląska Maxa Pinkusa – kulturowa skarbnica wielkiego fabrykanta i bibliofila z Prudnika – cz. 1

W związku ze 110 rocznicą objęcia przez Maxa Pinkusa kierownictwa zakładami S. Fränkel, rozpoczynamy cykl publikacji poświęconych postaci tego wybitnego prudniczanina oraz związanych z pozostałymi członkami rodzin Fränkel/Pinkus. Cieszymy się z nawiązanej w ten sposób wpsółpracy z historykiem Marcinem Domino. Jak się okazuje, tematyka działalności tych wybitnych rodów w Prudniku i nie tylko, kryje jeszcze wiele tajemnic, które postaramy się rozwiązać.

Redakcja

  1. Wstęp

W tym roku mija 110. rocznica objęcia przez Maxa Pinkusa kierownictwa zakładami S. Fränkel, późniejszym Frotexem. Człowiek ten jak niemal wszyscy przedstawiciele jego rodu wniósł ogromny wkład w rozwój rodzinnego miasta na przełomie XIX i XX wieku. Współuczestnicząc w kształtowaniu oblicza Prudnika, żyjącego jeszcze w świadomości obecnych mieszkańców, w godny podziwu sposób łączył on działalność zawodową, społeczną oraz kolekcjonerską. Szczególne umiłowanie zabytków piśmiennictwa śląskiego pozwoliło mu na stworzenie dzieła jego życia, księgozbioru poświęconego w całości rodzimej krainie, który zwykło się nazywać Biblioteką Śląską (niem. Schlesierbücherei). Zgromadzone w prudnickiej willi Maxa Pinkusa zbiory silesiaków rozsławiły Prudnik w Europie i świecie, ściągając do miasta wielkie postacie kultury i nauki.

Właśnie o tek kulturowej skarbnicy, jej oddziaływaniu oraz dalszych losach po śmierci Maxa Pinkusa traktuje poniższy artykuł.

  1. Ród Pinkusów i Fränklów.

II.1. Rodowód.

Przodkowie Maxa Pinkusa wywodzili się z Wielkopolski, skąd przywędrowali na Śląsk w XVIII wieku, osiedlając się w Nysie. Ojciec Maxa, Josef, rodowity nysanin zamienił ówczesny „Śląski Rzym” na Prudnik, gdzie w 1847 roku rozpoczął pracę w prudnickiej fabryce tekstylnej, czyli firmie swojego późniejszego teścia Samuela Fränkla. Josef Pinkus był znanym filantropem i pasjonatem dzieł starej sztuki sakralnej.

Matką twórcy „Biblioteki Śląskiej” była Auguste, z domu Fränkel. Ród Fränklów sięgał korzeniami Osoblahy, skąd pochodził pradziadek Maxa Pinkusa, oraz Białej, gdzie przyszedł na świat dziadek bibliofila Samuel Fränkel, który w 1827 roku opuścił rodzinne miasteczko i przeniósł się do Prudnika.

II.2. Max Pinkus jako jeden z najznamienitszych przedstawicieli swojego rodu.

Właściciel prudnickiej fabryki tekstylnej, mecenas kultury i społecznik Max Pinkus przyszedł na świat 3 grudnia 1857 roku w Prudniku na Górnym Śląsku (ówczesnym Neustadt in Oberschlesien) jako najstarsze z trojga dzieci Josefa i Augusty Pinkus (z domu Fränkel). Po ukończeniu edukacji we Francji oraz stażach w znanych przedsiębiorstwach tekstylnych w Anglii i Stanach Zjednoczonych został wprowadzony do rodzinnej firmy S. Fränkel, przechodząc wszystkie szczeble kariery zawodowej. Po śmierci ojca w 1909 roku przejął zarządzanie zakładem i kierował nim z sukcesem do 1925 roku, przekazując następnie fabrykę starszemu synowi Hansowi Pinkusowi.

Podobnie jak jego ojciec Max Pinkus uczestniczył aktywnie w życiu publicznym, sprawując m.in. funkcje wiceprzewodniczącego Izby Handlowej w Opolu, honorowego członka Zrzeszenia Śląskich Przemysłowców Tekstylnych oraz członka niemieckiego sejmiku przemysłowego i handlowego. W swoim rodzinnym mieście piastował przez kilkadziesiąt lat urząd radnego miejskiego. Był także protektorem miejscowego zrzeszenia kupieckiego oraz honorowym przewodniczącym Bractwa Strzeleckiego w Prudniku. W 1911 roku otrzymał tytuł królewsko-pruskiego radcy handlowego (komercyjnego).

Wzorem swoich przodków prowadził zakrojoną na szeroką skalę działalność dobroczynną, fundując m.in. wraz żoną Hedwig szpital dla pracowników swojego zakładu, tzw. Hedwig u. Max Pinkus – Stiftung. Był twórcą pracowniczego funduszu emerytalnego. Wspierał również finansowo poprzez stypendia uczniów i absolwentów (studentów) prudnickiego gimnazjum.

Obok działalności przemysłowej i filantropijnej wielką pasją prudniczanina było zbieranie zabytków piśmiennictwa śląskiego.

III. „Biblioteka Śląska” czyli skarbnica regionalnej i europejskiej kultury.

III.1. Idea powstania i początki „Biblioteki Śląskiej”.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, co kierowało Maxem Pinkusem, kiedy rozpoczynał kolekcjonowanie zabytków piśmiennictwa śląskiego. Niewykluczone, iż bezpośredni wpływ na rozwinięcie pasji bibliofilskich fabrykanta miała atmosfera panująca w jego domu rodzinnym. Kolekcjonerskie zainteresowania ojca Maxa Pinkusa Josefa (zbierał on m.in. dzieła starej sztuki tkackiej) pozostawiły zapewne trwały ślad na osobowości syna.

W swej prudnickiej monografii Johannes Chrząszcz pisze: Josef Pinkus (…) Czas wolny wykorzystywał na studia naukowe, przede wszystkim z zakresu historii sztuki. Swoje zainteresowania przekazał synowi Maxowi Pinkusowi. Posiada on wielką, doskonałą bibliotekę, zawierającą przede wszystkim – od lat zbieraną literaturę dotyczącą Śląska.

Można także przyjąć z pewną dozą prawdopodobieństwa, że jednym z motywów idei powstania „Biblioteki Śląskiej” był fakt posiadania przez Pinkusów dawnych majątków Eichendorffów, położonych w miejscowości Kravaŕe w Kraiku Hulczyńskim. Prudniccy fabrykanci posiadali te ziemie do 1922 roku, czyli czasu ich konfiskaty przez państwo czechosłowackie w wyniku ustawy wywłaszczeniowej. Wiadomo, że jeszcze po 1922 roku Pinkus organizował wyprawy do położonej nieopodal Kraiku Hulczyńskiego rodzinnej miejscowości wielkiego śląskiego poety epoki romantyzmu Josepha von Eichendorffa Łubowic.

Zbierackie pasje Maxa Pinkusa sięgają początku lat 80-tych XIX wieku. Pierwsze oprawione w świńską skórę tomy tzw. Schweinslederbände zakupił późniejszy bibliofil u wrocławskiego antykwariusza von Samoscha w celu przyozdobienia biurka swojego roboczego gabinetu. Już dziesięć lat później celem Maxa Pinkusa stało się posiadanie całej śląskiej literatury w pierwszych wydaniach, czyli wszystkiego co dotyczyło, lub pochodziło od działających do tego czasu rzekomych 666 poetów i pisarzy śląskiego pochodzenia.

W początkowej fazie szczególnie pasjonowali Maxa Pinkusa śląscy mistycy, dzięki którym prudnicki fabrykant uważał Śląsk za świętą ziemię.

Owocem trwającej ponad 50 lat, bo aż do śmierci bibliofila w czerwcu 1934 roku pasji kolekcjonerskiej było dzieło jego życia „Biblioteka Śląska”.

III.2. Skarby „Biblioteki Śląskiej”.

O wspaniałości oraz bogactwie zgromadzonego w prudnickiej „Bibliotece Śląskiej” księgozbioru świadczy chociażby fakt, że na początku lat 30-tych XX wieku pod względem zasobów (liczył wówczas ok. 25 tys. woluminów) ustępował on na Śląsku jedynie trzem książnicom: Bibliotece Państwowej i Uniwersyteckiej we Wrocławiu, Bibliotece Miejskiej i książąt pszczyńskich (Hochbergów) w Pszczynie i na zamku Książ oraz bibliotece hrabiego Schaffgotscha w Cieplicach Śl. Należy jednak podkreślić, że w przeciwieństwie do wyżej wspomnianych książnic, które sfinansowano ze środków publicznych, a przy ich tworzeniu zaangażowano rzeszę osób, „Biblioteka Śląska” była dziełem tylko jednego człowieka, który cały księgozbiór zakupił z własnych pieniędzy, nabywając większość książek na aukcjach.

W 1901 roku księgozbiór „Biblioteki Śląskiej” był już na tyle cenny, że Max Pinkus wymienił go w sporządzonym wówczas testamencie.

Pierwotnym miejscem zlokalizowania „Biblioteki Śląskiej” był dom Pinkusów na Dolnym Przedmieściu (niem. Niedervorstadt), który rodzina zamieszkiwała do 1903 roku. W lipcu tego roku ziemię prudnicką nawiedziła olbrzymia powódź, która dotknęła bezpośrednio hale fabryczne firmy S. Fränkel, niszcząc także w znacznym stopniu przeniesiony tam na czas przeprowadzki Pinkusów do willi przy ul. Nyskiej (niem. Neisserstrasse) księgozbiór.

W nowym domu Maxa Pinkusa przy ul. Nyskiej zbiory silesiaków ulokowano po prawej stronie I oraz na całym II piętrze. „Biblioteka Śląska” składała się z dwóch głównych części. Pierwsza z nich dotyczyła historii, kultury, przyrody oraz geologii Śląska. Najstarszym skatalogowanym w tej części, jak i całej książnicy dokumentem był XIII-wieczy wczesny odpis legendy o św. Jadwidze.

Część historyczna biblioteki obejmowała trzy działy: akta i pojedyncze sztuki (m.in. akta biskupów wrocławskich z okresu od XV do XVIII wieku, akta Piastów śląskich, dokumenty cesarskie, dyplomy królów pruskich oraz dokumenty znanych śląskich rodów, w tym Oppersdorfów), podzielone na sześć kolejnych działów rękopisy i zbiory akt (teksty o ogólnej treści, dokumenty dot. Śląska w ogólności, dot. pojedynczych księstw i państw stanowych, dot. pojedynczych władców i osób, dot. pojedynczych miejscowości, dot. cechów z okresu od XIII do XX wieku) oraz manuskrypty i listy znanych osobistości.

Na drugą część składały się dzieła śląskich przedstawicieli literatury pięknej, w większości w pierwszych wydaniach. Największym i najcenniejszym zasobem tej części „Biblioteki Śląskiej” był liczący ok. 4500 pozycji księgozbiór związany z postacią dramaturga, noblisty i bliskiego przyjaciela Maxa Pinkusa Gerharta Hauptmanna. W jego skład wchodziły własnoręcznie podpisane przez autora, wszystkie wydane do 1933 roku (w pierwszych wydaniach), a także nigdy nie opublikowane utwory Hauptmanna (w tym liczne wydania Tkaczy w języku niemieckim literackim oraz dialekcie śląskim), książki poświęcone postaci i twórczości noblisty, tłumaczenia dzieł Hauptmanna na wiele języków świata, listy pisarza oraz bogaty zbiór wycinków prasowych na jego temat. W opinii wielu wybitnych germanistów, literaturoznawców oraz bibliotekarzy część hauptmannowska „Biblioteki Śląskiej” była ówcześnie, a więc w latach 30-tych XX wieku najkompletniejszym na świecie księgozbiorem poświęconym autorowi Tkaczy (niem. Die Weber).

Księgozbiór „Biblioteki Śląskiej” związany z literaturą piękną zawierał gro dzieł wielkich śląskich mistyków i myślicieli, jak chociażmy Jakoba Böhme, czy też Johannesa Schefflera (Angelusa Silesiusa).

Max Pinkus zgromadził w swojej prudnickiej willi wszystkie utwory największych poetów śląskiego baroku. Eksponowane miejsce na półkach jego książnicy zajmowali tacy autorzy jak pochodzący z Bolesławca Martin Opitz, czy też głogowianin Andreas Gryphius.

Trudno sobie wyobrazić, aby w literackiej części księgozbioru sielasiaków mogło zabraknąć jednego z najwybitniejszych przedstawicieli niemieckiego romantyzmu, Josepha von Eichendorffa. Obok wydań książkowych prudnicki bibliofil posiadał także rękopisy urodzonego w podraciborskich Łubowicach poety (list i pięć wierszy).

Nie sposób pominąć zgromadzonych w „Bibliotece Śląskiej” dzieł żyjącego na przestrzeni XIX i XX wieku, pochodzącego z Bystrzycy Kłodzkiej, innego bliskiego przyjaciela Maxa Pinkusa, Hermanna Stehra, który w latach 20-tych minionego stulecia często gościł w domu przedsiębiorcy z Prudnika, gdzie napisał nawet zadedykowane Maxowie Pinkusowi opowiadanie pt. Lutnik (niem. Der Geigenmacher). Dedykacja ta brzmiała: Maxowi Pinkusowi, przyjacielowi ludzi i zbieraczowi śląskich dóbr duchowych.

Pośród tutejszych woluminów odnaleźć można było również takie nazwiska jak: Friedrich Schleiermacher (teolog, filolog i pedagog z Wrocławia), Karl von Holtei (poeta i scenarzysta z Wrocławia) czy Carl Hauptmann (pisarz i starszy brat G. Hauptmanna) oraz wiele innych.

Wszystkie zgromadzone przez siebie dzieła Max Pinkus opatrzył ekslibrisem, który przygotowywał dla niego najpierw Max Ebersbach z Żarów, a następnie Emil Orlik.

III.3. W kręgu „Biblioteki Śląskiej”.

Max Pinkus chętnie udostępniał niezwykle bogate zbiory „Biblioteki Śląskiej”, goszcząc w swej prudnickiej willi wielkie osobistości świata kultury, nauki, a nawet polityki. Obok wspomnianych już pisarzy, Hermanna Stehra i Gerharta Hauptmann, który określał „Bibliotekę Śląską” jako świątynię (niem. Tempelzelle), a jej właściciela jako maga (niem. Magus), prudnickiego fabrykanta odwiedził kilkakrotnie amerykański germanista Walter A. Reichart, późniejszy profesor German University of Michigan w Ann Arbor, z którym Max Pinkus utrzymywał przyjacielskie kontakty aż do śmierci. Reichart jako badacz twórczości Gerharta Hauptmanna oraz jej propagator w Stanach Zjednoczonych zwrócił się z prośbą do Maxa Pinkusa o udostępnienie zbiorów. Latem 1928 roku W. Reichart przybył do Prudnika, a planowana początkowo na jeden dzień wizyta w willi Pinkusa przeciągnęła się do dwóch tygodni ze względu na bezmiar bibliotecznych zbiorów. Za pośrednictwem Maxa Pinkusa Amerykanin poznał osobiście Gerharta Hauptmanna.

Z „Biblioteką Śląską” i jej twórcą zetknął się także pochodzący z Bytomia profesor amerykańskich uczelni University of Virginia oraz Northwestern University, Kurt Schwerin, który w wydanej w 1963 roku rozprawie pt. Max Pinkus, jego Biblioteka Śląska i przyjaźń z Gerhartem Hauptmannem, opisał prudnickie zbiory silesiaków oraz przyjacielskie relacje ich właściciela z noblistą z Jagniątkowa. Schwerin wspominał później: Max Pinkus i jego „Biblioteka Śląska” przywołują moje stare, miłe wspomnienia, między innymi moich pierwszych odwiedzin Prudnika. Było to wiosną 1931 roku. Uczestniczyłem wtedy w seminarium księgoznawczym Uniwersytetu Wrocławskiego (…), które corocznie podejmowało wycieczki naukowe, aby poznawać skarby kultury Śląska i sąsiednich terenów.

Innym wykwintnym badaczem „Biblioteki Śląskiej”, przyjacielem Maxa Pinkusa, a także jednym z największych w historii znawców twórczości Gerharta Hauptmanna był niemiecki literaturoznawca i nauczyciel Felix A. Voigt. On także uzyskał możliwość korzystania z księgozbioru pinkusowskiej książnicy, wspominając później: Każdy, kto w jakikolwiek sposób zajmował się literaturą śląską, musiał któregoś dnia spotkać się z Maxem Pinkusem, tj, przybyć do niego i jego biblioteki w Prudniku…

Podobnie jak Reichart, tak i Voigt osobiste relacje z Gerhartem Hauptmannem zawdzięczał prudnickiemu mecenasowi kultury i jego kulturowej skarbnicy.

III.4. Losy „Biblioteki Śląskiej” po śmierci Maxa Pinkusa.

W czerwcu 1934 roku zmarł Max Pinkus. Odszedł w zaciszu swojej „świątyni”, którą odziedziczył po nim jego młodszy syn Klaus, sprzedając następnie księgozbiór instytucjom państwowym.

W styczniu 1936 roku dzięki finansowemu wsparciu Ministerstwa Nauki Wychowania i Oświaty Rzeszy zasoby biblioteczne związane z twórczością Gerharta i Carla Hauptmannów oraz Jakoba Böhme, a więc najbardziej reprezentacyjna i wartościowa część „Biblioteki Śląskiej”, trafiły do Państwowej Uniwersyteckiej Biblioteki we Wrocławiu (niem. Staats- und Universitätsbibliothek zu Breslau). Pozostałe woluminy, poświęcone śląskiej historii, geografii, geologii zatrzymano na Górnym Śląsku, przekazując je Górnośląskiej Bibliotece Krajowej (niem. Oberschlesische Landesbibliothek) w Bytomiu i Raciborzu.

Jeszcze w tym samym roku na podstawie wydanego potajemnie zezwolenia wspomniany już Felix A. Voigt dokonał dokładnego spisu hauptmannowskich zbiorów „Biblioteki Śląskiej”, który opublikowano w czerwcu 1936 roku w Zentralblatt für Bibliothekwesen. W czasie drugiej wojny światowej zbiory te wywieziono z Wrocławia.

Pewnym śladem pozostaje informacja zawarta w publikacji pt. Handbuch deutscher historischen Buchstände in Europa Bernharda Fabiana. Jak podaje autor wiosną 1942 roku ze wyględu na zagrożenie nalotami bombowymi rozpoczęto ewakuację Państwowej Uniwersyteckiej Biblioteki we Wrocławiu, w tym także pozyskanego tam z „Biblioteki Śląskiej” księgozbioru braci Gerharta i Carla Hauptmannów oraz Jakoba Böhme. Do końca 1944 roku wywieziono ze stolicy Dolnego Śląska ok. 300 000 woluminów, które przewieziono w kierunku innych miejscowości śląskich: Henrykowa koło Ziębic, Oleśniczki oraz Kamieńca.

IV. Zakończenie.

Nie ma ani krzty przesady w stwierdzeniu, że prudnicka „Biblioteka Śląska” Maxa Pinkusa stanowiła kulturową skarbnicę na skalę regionu, kraju, czy nawet kontynentu. Jak wiele dóbr kultury także i ona nie przetrwała próby czasu, przegrywając walkę z zawieruchą wojenną. Po zakończeniu drugiej wojny światowej fakt istnienia tak znamienitego księgozbioru w Prudniku odszedł w niemal całkowite zapomnienie. Zatarciu uległa także pamięć o właścicielu „Biblioteki Śląskiej”, Maxie Pinkusie i innych przedstawicielach jego rodu.

Dopiero zmiany ustrojowe, jakie dokonały się w tej części Europy i świata na przełomie lat 80-tych i 90-tych minionego stulecia, pozwoliły na ponowne odkrywanie tej karty w dziejach miasta Prudnika.

Dziś dla sporej rzeszy prudniczan hasło „Biblioteka Śląska” nie stanowi już abstrakcji. Jednak zachowanie w świadomości kolejnych pokoleń znamienitych mieszkańców ziemi śląskiej i ich wielkich dokonań wymaga dalszej pracy. Tym bardziej warto badać i odkrywać na nowo dzieje tej niezwykłej ziemi.

Marcin Domino

Autor jest germanistą, nauczycielem i tłumaczem języka niemieckiego

Bibliografia

Baron A., Max Pinkus – śląski przemysłowiec i mecenas kultury, Opole 2008.

Baron A., J.I. Zaprucka, Max Pinkus we wspomnieniach, Jelenia Góra 2010.

Chrząszcz J., Historia Miasta Prudnika na Górnym Śląsku, tłum. Marcin Domino, Opole 2015.

Fabian B., Handbuch deutscher historischen Buchstände in Europa.

Neustädter Heimatbrief, S.Fränkel, Nr 4-8, Wolfenbüttel 1956

Rathmann, Neustadt in Oberschlesien, Berlin 1929.

Weltzel A.B., Historia miasta Prudnika na Górnym Śląsku, Opole 2005.

Zappel A., Max Pinkus – der schlesische Unternehmer, seine Schlesierbibliothek, seine Freundschaft mit Gerhart Hauptmann, Leverskusen 1992.

Gazeta Prudnik24 – numer 288

Reklamy

Reklamy





Facebook