Prudnik24

Wywiad: wycisnąć „Brukselkę” do cna

11 maja
14:16 2011

Urodzony w Prudniku i związany z tym miastem od drugiego roku życia. Niegdyś pracownik Frotexu i Wydziału Wydziału Inwestycji w Urzędzie Miejskim. O pozyskiwaniu funduszy wie wszystko. Ryszard Zwojewski – Eurolider.

Prudnik24: Jak trafiał Pan do prudnickiego magistratu?

Ryszard Zwojewski: Moja kariera zawodowa ma dwa najważniejsze elementy: do końca maja 2000 roku ZPB „Frotex” SA – kierownik działu exportu oraz kierownik działu sprzedaży, a od czerwca 2000 roku Urząd Miejski w Prudniku, początkowo w Wydziale Inwestycji. Do Urzędu Miejskiego trafiłem po złożeniu podania na wakujące stanowisko w tymże Wydziale.

Prudnik24: Od 2003 roku zajmuje się Pan pozyskiwaniem funduszy europejskich dla miasta i gminy Prudnik. Z którego projektu jest Pan najbardziej dumny?

Ryszard Zwojewski: Prowadzę rejestr wszystkich projektów które uzyskały dofinansowanie i na dzień dzisiejszy zawiera on ponad 50 pozycji. Począwszy od zadań drobnych kwotowo, na wielomilionowych inwestycjach kończąc. Nie są to tylko środku współfinansowane z funduszy europejskich, gdyż generalnie dwuosobowy referat, w którym oprócz mnie pracuje najlepszy pod słońcem pracownik – Pani Marzena Białecka, zajmuje się pozyskiwaniem funduszy ze wszystkich możliwych źródeł, nie tylko unijnych.

Oczywiście mam swoje ulubione projekty, te które sprawiły mi szczególne radość. Na czele tej listy jest projekt pt. „Redukcja emisji w otulinie i bezpośrednim sąsiedztwie Parku Krajobrazowego „Góry Opawskie” – termomodernizacja grupy placówek oświatowych w Gminie Prudnik”, który został zrealizowany z finansowym wsparciem w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego tzw. funduszu norweskiego.

Prudnik24: Dlaczego właśnie z tego projektu jest Pan najbardziej dumny ?

Ryszard Zwojewski: Na ogłoszony pierwszy nabór w ramach tego projektu wpłynęły aż 653 (!) projekty z całego kraju, a nasz projekt zajął piątą pozycję. Do pierwszego projektu zabrakło jedynie punktu. Ponadto ten projekt cały czas „żyje”, gdyż dzięki jego realizacji nakłady na ogrzewanie 4 szkół spadły aż o 40%. Ponadto wyremontowane szkoły gwarantują odpowiedni komfort pracy i pozytywnie wpływają na wizerunek miasta. Moim zdaniem są to bardzo ładne obiekty, a nie szpecące otoczenie bure, szare klocki z betonu.

Prudnik24: Większość ludzi, szczególnie Ci którzy nigdy nie zabiegali o fundusze, twierdzi że ich pozyskiwanie jest proste. Czy mógłby Pan odnieść się do  tego stwierdzenia i opisać, jak w skrócie wygląda droga od wypełnienia wniosku, aż do wydania przyznanej kwoty?

Ryszard Zwojewski: Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że pozyskiwanie funduszy jest proste i rzeczywiście na takie stwierdzenie mogą zdobyć się osoby nie związane z tą tematyką. Nie prawdą jest również, iż jest to jakaś wiedza tajemna. Jak każda dziedzina życia wymaga pogłębionej edukacji i bieżącego śledzenia tematyki, by być na bieżąco ze zmieniającymi się uwarunkowaniami, których niestety w tej tematyce jest bardzo dużo.

Droga od projektu do wydania przyznanej kwoty niestety jest długa, pomijając fazę rzeczowej realizacji projektu, która jest inna dla każdego projektu co wynika wprost z jego specyfiki. Nie można porównywać fazy realizacji zadania polegającego na 3 dniowej wystawie twórców pogranicza z trwającą 2 lata budową kanalizacji.

Generalnie wszystko zaczyna się od zderzenia pomysłu z możliwością jego realizacji przy udziale środków Unii Europejskiej. Gdy to zderzenie jest pozytywne, zadanie zostaje ujęte w budżecie Gminy co w konsekwencji pociąga za sobą fazę zlecenia niezbędnej dokumentacji projektowej oraz ewentualne „wyprostowanie” kwestii własnościowych. Te procedury są niestety czasochłonne i często następuje tu zderzenie czasu krytycznego – konieczność złożenia projektu o określonym krańcowym czasie co oznacza że na pracę merytoryczną nad wnioskiem i jego załącznikami pozostaje nam niewiele czasu.

W normalnym tempie potrzebujemy około 2 tygodni na merytoryczne przygotowanie wniosku oraz jego załączników. W wersji finalnej jest to segregator  w zależności od projektu zawierający grubo ponad 100 – 150 stron. Po złożeniu projektu następuje czas wyczekiwania na oceny: formalną i merytoryczną wniosku, która skutkuje często koniecznością dokonania w projekcie poprawek. Po ocenie merytorycznej pozostaje nam jedynie oczekiwać na decyzje czy projekt otrzyma dofinansowanie czy też nie. W przypadku akceptacji projektu przygotowujemy wszystkie dokumenty niezbędne do zawarcia umowy, a po jej zawarciu referat prowadzi jego rozliczenie, wnioskuje o płatności oraz sporządza wymagane umową raporty sprawozdawcze z jego realizacji.

Prudnik24: Jest Pan Euroliderem – jednym z najlepszych ludzi w Polsce od pozyskiwania unijnych funduszy. Z pewnością pojawiły się lub pojawią, ciekawe oferty pracy. Nadal zamierza Pan pracować dla Prudnika?

Ryszard Zwojewski: Nie pojawiły się żadne ciekawe oferty nowej pracy, ale nawet gdyby tak było to niniejszym zdecydowanie stwierdzam: Nie mam najmniejszego zamiaru opuszczać Urzędu Miejskiego, chcę jeszcze coś dobrego dla Prudnika zrobić wyciskając przy okazji „Brukselkę” do cna z kasy.

Niestety nie jestem optymistą jeżeli chodzi o perspektywy pozyskiwania funduszy. Moim zdaniem będzie coraz trudniej pozyskiwać środki na podstawowe inwestycje gdyż wyraźnie widać, iż Komisja Europejska będzie oczekiwać projektów wybitnie innowacyjnych, ze sfery badań i nauki, a na tym polu potencjał Polski gminno-powiatowej jest mocno ograniczony.

Prudnik24: Oprócz nagrody ministerialnej został Pan wybrany przez internautów na Eurolidera. Taka nagroda z pewnością musiała zaskoczyć.

Ryszard Zwojewski: Tak i to bardzo, gdyż pozostali nominowani pochodzili ze znacznie większych niż Prudnik miejscowości, gdzie potencjalna ilość głosujących była zdecydowanie wyższa.

Pragnę w tym miejscu serdecznie podziękować setkom osób, które oddały swoje głosy na moją kandydaturę bądź też zaangażowały się „promowanie” mojej kandydatury pośród swoich rodzin, znajomych oraz ludzi dobrej woli nie tylko w kraju ale i za granicą. Wiem iż na moje konto spłynęły głosy oddane nie tylko w Polsce ale i w Indiach, RPA, Meksyku, USA, Anglii, Belgii, Holandii, Francji, Szwajcarii, Włoszech, Niemczech i Czechach.

Prudnik24: Widać, że nowe technologie nie są Panu obce. Jednak w dzisiejszej administracji, nadal brakuje rozwiązań technicznych, umożliwiających szybki przesyła danych drogą elektroniczną. Mówię tu nie tylko o relacjach urząd-petenet, ale również urząd-urząd.

Ryszard Zwojewski: Jestem niepocieszony, iż w tak małym zakresie w zderzeniu z technicznymi możliwościami wykorzystywany jest elektroniczny obieg dokumentów dotyczących tak aplikowania jak i wdrażania projektów. Nadal wszechobecne są pękające w szwach segregatory, setki kserowanych dokumentów opieczętowanych niezliczoną ilością przeróżnych pieczątek, które jak widać posiadają magiczną moc nadawania niebywałego znaczenia zwykłej kartce papieru. Szkoda środowiska i energii.

Prudnik24: W jaki sposób Prudnik szkoli osoby odpowiedzialne za pozyskiwanie pieniędzy z UE i czy gmina szkoli beneficjentów? Jakie są tego efekty?

Ryszard Zwojewski: Pracownicy Referatu Programów Rozwojowych zawsze uczestniczą w szkoleniach organizowanych przez instytucje zarządzające poszczególnymi funduszami, gdyż te instytucje mają największą wiedzę i zawsze można z tych szkoleń zdobyć bardzo praktyczną i użyteczną wiedzę. Unikamy szkoleń oferowanych przez firmy konsultingowe gdyż mamy w tym zakresie nie najlepsze doświadczenia.

Kilka lat temu, gdy skończyłem intensywny i długi cykl szkoleń w ramach Programu „Oficer europejski w każdej gminie” uznałem, iż należy podzielić się zdobytą wiedzą z mieszkańcami Prudnika, przedsiębiorcami by i oni byli w stanie zrozumieć o co chodzi z funduszami i by potrafili samodzielnie sięgać po środki z UE na realizację swoich projektów. Szkolenia te zorganizowałem społecznie dwu krotnie – każdy cykl szkoleń trwał 16 godzin i w dwóch cyklach szkoleń udział wzięło łącznie ponad 150 osób.

Trudno ocenić bezpośrednie efekty tychże szkoleń gdyż podmioty z terenu Prudnika, które pozyskały środki z UE nie raportują do Urzędu Miejskiego swoich sukcesów aczkolwiek wiem – z bezpośrednich kontaktów – iż wbrew obiegowym opiniom takie podmioty na terenie miasta i gminy istnieją.

Prudnik24: Czy w trakcie Pana pracy, miało miejsce jakieś nietypowe, ciekawe wydarzenie, związane z realizowanymi przez Pana projektami?

Ryszard Zwojewski: Niewątpliwie najwięcej ciekawych i niezwyczajnych doświadczeń dostarczyły nam projekty realizowane wspólnie z partnerami z Republiki Czeskiej, z uwagi na fakt iż wszelkie uzgodnienia prowadzone były w bliskich nam –z racji położenia – językach narodowych, które kilkukrotnie były powodem zabawnych sytuacji. Na przykład  uzgodnione na kwiecień spotkanie robocze nie doszło do skutku z uwagi na fakt, iż w języku czeskim kveten oznacza maj.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych sukcesów.

Gazeta Prudnik24 – numer 287

Reklamy

Reklamy





Facebook