Prudnik24

Foto-zima zawitała do Kamelotu

10 grudnia
12:47 2011

Sączyć piwo w asyście takich zdjęć? Czysta przyjemność. Od piątku w popularnej prudnickiej restauracji „Kamelot” można oglądać fotografie autorstwa Bogusława Zatora. Zbliża się Boże Narodzenie, więc ich zimowa sceneria idealnie wpisuje się w klimat nadchodzących dni.

Pomysł na umiejscowienie zdjęć jest częścią szerszego planu zakładającego współpracę restauracji z osobami związanymi z lokalną kulturą i sztuką. Nowa właścicielka, Agnieszka Orzech, która przejęła „Kamelot” ponad dwa miesiące temu, nie skupiła się jedynie na zmianach związanych ściśle z funkcjonowaniem lokalu, takich jak zakup nowej zastawy stołowej, odświeżenie menu, czy też odnowienie wyposażenia kuchni, ale odważyła się uatrakcyjnić wizerunek restauracji poprzez otwarcie się na artystów i związane z ich działalnością imprezy. Najlepszym dowodem, że „nie rzucała słów na wiatr” był niedawny wieczór poety Roberta Rybickiego, który przyciągnął ponad pięćdziesiąt osób (w planach kolejne tego typu wydarzenia). Tym razem Orzech postanowiła ożywić wnętrze lokalu artystycznymi fotografiami związanymi z nadchodzącą zimą.
Początkowo myślałam o umieszczeniu na ścianach fotografii pięknych, starych zamków. Później jednak brałam pod uwagę zdjęcia przedstawiające pory roku. Znam się z Bogusławem Zatorem, więc poprosiłam go o przysłanie swoich zdjęć. To, co zaprezentował tylko utwierdziło mnie w tym wyborze – podkreśla właścicielka „Kamelotu”.

Autor zdjęć (ur. 1970) znany jest już w Prudniku ze swojej fotograficznej pasji – od kilku lat aktywnie uczestniczy w życiu lokalnego środowiska młodych twórców, kilkakrotnie też prezentował swoje fotografie na autorskich wystawach w Prudnickim Ośrodku Kultury, a także w nieczynnym już lokalu „Pauza Art Cafe”. Zator udostępnia również swoje dziełka lokalnym wydawnictwom.
Zdjęcia, które można oglądać w Kamelocie zrobiłem w lutym 2009 roku, w okolicach przełęczy Ramzowa w Czechach, znanej z popularnego toru zjazdowego dla narciarzy i snowboardzistów. Cieszę się, że właścicielom przypadły do gustu, a także z tego, że po raz kolejny mogę wyjść do ludzi ze swoją pasją – mówi prudniczanin.
Bogusław Zator dodaje również, że przy wydruku tak dużych (57/40cm.) zdjęć nieodzowna okazała się pomoc prudnickiego plastyka i grafika Bernarda Wilczka. Natomiast pytany o dalsze plany w dziedzinie fotografii mówi jedynie, że metodą małych kroczków skupia się na robieniu coraz lepszych zdjęć, tak, aby każde następne było lepsze od poprzedniego. Czy sprzęt na jakim pracuje może mu to zapewnić?
Mój Panasonic Lumix nie jest wprawdzie lustrzanką, ale ma bardzo dobry obiektyw. Ten aparat to tzw. kompakt z wyższej półki – tłumaczy pasjonat.

Cóż, życzymy dalszych sukcesów i podobnych prezentacji. Jedno jest pewne – na wiosnę w Kamelocie kolejna porcja zdjęć Bogusława Zatora. Jak zapewnia sam zainteresowany – będzie zielono!

BeZ

Gazeta Prudnik24 – numer 287

Reklamy

Reklamy





Facebook