Prudnik24

Wakacyjna bezmyślność

Wakacyjna bezmyślność
28 sierpnia
13:36 2013

Okres wakacyjny, tradycyjnie już, przysporzył problemów prudnickiemu oddziałowi Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Sprawa związana jest z niszczeniem umocnień na rzekach w gminie Prudnik.

Umocnienia niszczą mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy, chcąc zażyć kąpieli, budują na rzekach tamy spiętrzające wodę. Zjawisko to występuje zwłaszcza w okresie upałów, a tych, jak pamiętamy, mieliśmy ostatnio aż nadto. Najwięcej tam obserwować można było w Łące Prudnickiej  i Moszczance, jednak, jak dowiedziała się nasza redakcja, problem ten jest obecny w całej gminie.

Koryto rzek Złotego Potoku i Rzeki Prudnik jest tak zrobione, żeby w stanach alarmowych nie powodowały one zniszczeń. Te rzeki ciągle pracują, nawet teraz, gdy jest dobra pogoda, w związku z czym co roku ponosimy z tego tytułu określone nakłady finansowe. Dzięki temu od 1997 roku nie mieliśmy żadnego zniszczenia – mówi nam Edward Cybulka, kierownik prudnickiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. – Jeżeli z dna koryta zostaną wybrane kamienie, które je stabilizują, to woda, pracując, będzie powodowała wyrwy, które przyczynią się do zniszczenia linii brzegowej – dodaje.  

Edward Cybulka ostrzega, że konsekwencje mogą być bardzo duże, łącznie z zagrożeniem powodziowym. Jak zaznacza, kwestie te są uregulowane przez prawo wodne. Jest w nim dział określający sankcje karne, jakie mogą być stosowane za tego typu zniszczenia wykonywane na urządzeniach i ciekach wodnych administrowanych przez marszałka województwa.

Przed tegorocznymi upałami przeprowadziliśmy remont, teraz, w efekcie ludzkich działań nasza praca została zniszczona. Niektórzy wyciągają nawet płyty melioracyjne – podkreśla z żalem Edward Cybulka – W związku z tym zwróciłem się do dyrektora wojewódzkiego zarządu melioracji o rozpoczęcie procedury prawnej w celu ustalenia kto powinien egzekwować prawo w przypadku takich zniszczeń – kończy szef  prudnickiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych.

Dodajmy, że straż miejska w Prudniku uważa, iż nie ma kompetencji do karania mandatami osób budujących zapory.

Gazeta Prudnik24 – numer 288

Reklamy

Reklamy





Facebook