Prudnik24

Trzy muzyczne oblicza Pauliny Lulek

Trzy muzyczne oblicza Pauliny Lulek
09 lutego
12:20 2014

Z młodą prudnicką wokalistką i instrumentalistką rozmawiamy o karnawałowych występach, różnych obliczach jej twórczości i artystycznych planach na niezbyt odległą przyszłość.

Prudnik24: W ostatnim czasie jesteśmy zachęcani do uczestnictwa w „Karnawale z Pauliną Lulek”. Co się w kryje za tym hasłem?
Paulina: Jest to pomysł Michała Raganiewicza, właściciela Białej Akacji. Chcieliśmy przybliżyć moją osobę i różne oblicza mojej twórczości. Oczywiście tworzę muzykę, ale są to różne jej gatunki, gram z kilkoma składami. Zastanawialiśmy się jak to zrobić i padł pomysł trzech imprez w trakcie karnawału.
Pierwsze wydarzenie z tego cyklu już się odbyło i było utrzymane w klimacie klubowym. Wspólnie z Dj Piotrem Wiatrem, który przyjechał z Wrocławia, postawiliśmy na brzmienia dance’owe i house’owe. Impreza była skierowana do ludzi młodych i myślę, że wszyscy  którzy byli na niej obecni, mogli czuć się zadowoleni.

– A co jeszcze przed nami?
– Kolejna odsłona odbędzie się 14 lutego, w Walentynki. Impreza rozpocznie się od wspólnego recitalu z moim gitarzystą, Szymonem Paduszyńskim. Później zagramy typowe kawałki do tańca. Ostatnie wydarzenie będzie już typowo karnawałowe, tak aby odpowiednio do tego czasu wybawić się na parkiecie. Tym cyklem chciałam pokazać, że nie zamykam się ze swoją twórczością w jednym gatunku.

– To powinnaś jeszcze zagrać z dziewczynami z „Chilla Quartet”…
– (śmiech) No tak, ale miałyśmy nie tak dawno okazję zagrania w Prudniku, a było to przy okazji jubileuszu Cechu Rzemiosł. Miejmy nadzieję, że nie był to ostatni koncert w naszym mieście.

– Wróćmy jeszcze do walentynkowego koncertu. Przygotowałaś na tę okazję coś specjalnego?
– Początkowy recital z Szymonem będzie odpowiedni na ten wieczór. W repertuarze znajdą się utwory romantyczne, typowo do poprzytulania.
Będzie także mała niespodzianka – prapremiera nowego numeru, który ze względu na specyfikę duetu wokalistka-gitarzysta zagramy akustycznie. Cieszę się, że będzie okazja zaprezentować publiczności ten nowy utwór.

– Czyżby nowy numer miał być częścią czegoś większego, może całej płyty?
– Zgadłeś! Mamy w planach nagranie swoich kawałków, jesteśmy w trakcie tworzenia nowego materiału i pracujemy nad nim z całym zespołem, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Zawsze powtarzam, że najważniejsze dla muzyka jest posiadanie własnego repertuaru.

– Kiedy możemy spodziewać się całości?
– Staramy się by prace nad albumem nie trwały zbyt długo, jednak plany zawodowe nie zawsze na to pozwalają. Każdy z muzyków ze składu „Groove Brigade” ma swoje zobowiązania, inne projekty, dlatego ciężko się spotkać w osiem osób na próbie. Wierzymy, że w tym roku uda się ten album nagrać, a przede wszystkim stworzyć teledysk, tak aby odpowiednio wypromować to wydawnictwo.

– Ale praca nad płytą nie ogranicza Twoich pozostałych artystycznych aktywności – z „Chilla Quartet” dalej gracie?
– Oczywiście, jak nadarza się okazja, to występujemy. Ostatnio grałyśmy koncert noworoczny w Grodzisku Mazowieckim. Poza tym z „Chilla…” też bierzemy udział w nagraniu płyty. Jest to solowy album Michała Kuczyńskiego – finalisty trzeciej edycji „Must Be The Music” –  na którym znajdzie się 10 kompozycji, wszystkie z udziałem kwartetu smyczkowego. W realizacji płyty uczestniczą wybitni polscy i zagraniczni muzycy: Jose Torres, Łukasz i Paweł Golcowie, Piotr Remiszewski, Piotr “Skuter” Skotnicki, Nathan Williams, Marcin Pendowski. Premiera planowana jest na wiosnę 2014.

– Wobec tego trzymamy kciuki, by realizacja obu płyt z Twoim udziałem się udała.
– Trzymajcie – w imieniu swoim i reszty dziękuję bardzo (śmiech)

– A ja dziękuję za rozmowę.

Gazeta Prudnik24 – numer 284

Reklamy

Reklamy





Facebook