Prudnik24

Muzyczna Biała

Muzyczna Biała
08 lipca
10:38 2014

Tegoroczne Dni Białej przypadły na pierwszy weekend lipca i upłynęły pod znakiem muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej.

Gwiazdą wieczoru był zespół Łzy, już bez Anny Wyszkoni. Zagrał późnym wieczorem, czym zakończył tegoroczne Dni Białej.

Scenę postawiono na stadionie. Na niej kolejno prezentowali się wykonawcy dbający o rozrywkę ludzi i serwujący muzykę nie tyle prowadzącą do powstawania egzystencjalnych dysonansów w głowach słuchaczy, ile dostarczającą im frajdy po tygodniu ciężkiej pracy i troski o rodzinę.

W klimatach reggae bawił publiczność zespół Pajujo. Nie obyło się bez piosenki o „mari uchachanej”, a więc o tym, że niektórym jest zielono, choć niekoniecznie ma to związek z Agnieszką Osiecką.

Mirosław Szołtysek zarażał radością i prostotą piosenki w gwarze śląskiej, Andrzej Rybiński przypominał, że „pogoda jest dla bogaczy”, zaś zespół Coco Afro zaprezentował sporo coverów z muzyki popularnej. 

Paweł Myszyński z grupą o sugestywnym tytule Extra Mocne Combo wprowadził w klimaty jazzowo-rockowe. Grupa nie ograniczyła się jednak do kawałków instrumentalnych (w których czuje się najlepiej), na scenie była też wokalistka. Brzmienie stricte rockowe pojawiło się natomiast, gdy przed publicznością wystąpił zespół Helou!

Dla dzieci przewidziano program „Bajkowy świat smerfów”, zaś na tych, którzy lubią wieczorną zabawę taneczną w swojskich klimatach, czekał popularny zespół Szwagry.

Nie tylko występy sceniczne dostarczały ludziom rozrywki. Kto lubi drażnienie błędnika, mógł skorzystać z rollercoastera w wersji mini, z autodromu i innych urządzeń śmiało korzystających z praw kinematyki. 

Amatorzy rozrywek bardziej stacjonarnych raczyli się oscypkami, minipączkami czy specjałami z rusztu. Każdy mógł też z powodzeniem zakupić zabawki, płyty muzyczne, a nawet rękodzieło – z drzewa można zrobić naprawdę ciekawe rzeczy.

Bartosz Sadliński

Gazeta Prudnik24 – numer 288

Reklamy

Reklamy





Facebook