Prudnik24

Biogazownia: Prudnik nie daje za wygraną

Biogazownia: Prudnik nie daje za wygraną
29 marca
19:40 2016

Spór pomiędzy samorządami z Prudnika i sąsiedniej Lubrzy, dotyczący planów budowy biogazowni rolniczej we wsi Prężynka, przedłuża się. Burmistrz Franciszek Fejdych, w piśmie skierowanym do wójta Gminy Lubrza, zgłosił liczne zastrzeżenia w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla realizacji tej inwestycji. Wójt Mariusz Kozaczek nie podziela tych uwag.

Biogazownia pod ostrzałem argumentów

W pierwszej części dokumentu, (datowanego na 21 grudnia ub.r.) Gmina Prudnik wnosi o uznanie jej jako strony w związku z ogłoszeniem przez wójta Lubrzy postępowania „w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz o przystąpieniu do przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko”. Pismo zawiera szczegółowe uzasadnienie co do uznania Gminy Prudnik jako strony w powyższej sprawie (fragmenty publikujemy).

Druga część pisma zawiera listę zastrzeżeń, dotyczących oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko. Mowa jest m.in. o braku szczegółowych analiz co do: uciążliwości zapachowej inwestycji, jej wpływu na zdrowie okolicznych mieszkańców, zagrożenia epidemiologicznego, emisji szkodliwych substancji do środowiska naturalnego.

Wyrażono również obawy co do możliwego negatywnego wpływu inwestycji oraz ruchu towarowego na występujące w okolicy „rzadkie i chronione gatunki fauny”.

Mowa jest także o „braku szczegółowej analizy wystąpienia konfliktów społecznych”, przypomniano ponadto, że „nie wyznaczono terminu rozprawy administracyjnej z udziałem społeczeństwa, a występują przesłanki do jej przeprowadzenia”.

 

Wójt Lubrzy nie przekonany

W przesłanym do nas komentarzu wójt Mariusz Kozaczek, utrzymuje jednak, że „w świetle obowiązujących przepisów brak jest podstaw do uznania Gminy Prudnik za stronę postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia”.

Argumentuje przy tym, że liczba biogazowni w naszym kraju wzrasta, stawiając za wzór Niemcy, gdzie biogazowni jest wielokrotnie więcej, a jednak ich liczba „systematycznie rośnie, zapewniając poczucie niezależności energetycznej, a przynajmniej bezpieczeństwa energetycznego mieszkańców”.

Podkreśla przy tym, aby „budować wśród mieszkańców, czy radnych świadomość i wiedzę na temat korzyści i możliwości wytwarzania energii odnawialnej, w celu rozwiania wszelkich wątpliwości co do celowości utworzenia biogazowni w sąsiedztwie”. Przypomina, że w tym celu w 2013 r. zorganizował m.in. wyjazd do biogazowni w Domaszowicach i spotkania ze specjalistą od energii odnawialnej, jednak prudnicki samorząd nie oddelegował na nie przedstawiciela.

Wójt przekonuje, że zobowiązał też potencjalnego inwestora, do uwzględnienia w raporcie środowiskowym „oddziaływania planowanej inwestycji na stan powietrza atmosferycznego” i przedstawia wyniki analiz.

Odpiera również argumenty o rzekomym spodziewanym wzroście natężenia ruchu ciężarowego przez teren gminy Prudnik.

Na zakończenie konkluduje, że „wszelkie obawy burmistrza oraz grupy mieszkańców Prudnika, dotyczące rzekomej uciążliwości, wynikają być może z braku rzetelnej wiedzy na ten temat”.

 

Burmistrz nie odpuści

Trudno przewidzieć, jak długo potrwa ta szermierka na argumenty. Jednak w wypowiedzi udzielonej naszej gazecie w lutym br., Franciszek Fejdych zapowiadał, że powyższej sprawie broni nie zamierza składać:

„Stawianie sytuacji, że nie mamy nic do powiedzenia w kwestii funkcjonowania biogazowni, jest dla nas nie do zaakceptowania. Tutaj nie odpuścimy, a jeśli będzie trzeba, sięgniemy po wszelkie możliwe środki prawne by chronić mieszkańców naszej gminy.”

 Z pisma burmistrza Prudnika do wójta gminy Lubrza

Gmina Prudnik stroną w sprawie

„Gmina Prudnik jako właściciel działki nr 724, na której zlokalizowana jest droga, ma interes prawny związany z niniejszym postępowaniem, albowiem działka nr 724 znajduje się w obszarze akustycznego oddziaływania przedsięwzięcia, będącego przedmiotem niniejszego postępowania. (…). Teren, na którym przewiduje się budowę biogazowni rolniczej do 2 MW obejmuje działki (…) powstałe poprzez podział działek (…), na których wcześniej miała powstać biogazownia rolnicza, w postępowaniu, w którym Gmina Prudnik złożyła odwołanie od decyzji Wójta Gminy Lubrza z dnia 16 marca 2015 r. Można domniemywać, że podział działek został dokonany celem wykluczenia Gminy Prudnik z w/w postępowania na prawach strony. (…).

Po dokonanym podziale działek, wykluczono Gminę Prudnik z postępowania na prawach strony. Niemniej jednak usytuowanie przestrzenne biogazowi nie uległo zmianie, dlatego też i nadal zachodzi oddziaływanie akustyczne planowanej inwestycji na działkę będącą własnością Gminy Prudnik, dlatego też w niniejszym postępowaniu Gmina Prudnik również winna uczestniczyć na prawach strony.”

 

Uwagi do postępowania w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia – budowa biogazowni rolniczej w miejscowości Prężynka – oraz raportu o jego oddziaływaniu na środowisko.

  • Wytknięto „brak szczegółowej analizy wystąpienia konfliktów społecznych”. Stwierdza się, że planowana inwestycja (…) niesie ze sobą obawy społeczności lokalnej – głównie zagrożenie emisją związków odorotwórczych, które mają istotny wpływ na nieprzyjemną intensywność zapachową, a zapachowa jakość powietrza jest istotnym elementem jakości środowiska i życia mieszkańców danego terenu, ma to niewątpliwie wpływ na pogorszenie klimatu, krajobrazu oraz zdrowie ludzi; jest obawa przed negatywnym wpływem substancji odorowych na zdrowie mieszkańców, zagrożenie epidemiologiczne, obawa przed emisją szkodliwych substancji, skażeń wody i gleby pod uprawę”.
  • Stwierdza się brak dokonania „kompleksowej i obiektywnej analizy uwarunkowań technicznych i społecznych, wraz z identyfikacją możliwości wystąpienia ryzyka uciążliwości zapachowej (…), brak analizy czynników charakteryzujących uciążliwość zapachową, w tym intensywności, częstotliwości, czasu trwania (…) zapachu”, a także brak analizy co do wpływu przedsięwzięcia „na środowisko, warunki zdrowotne i życie ludzi”, jak również „niewystarczające sposoby neutralizacji i eliminacji powstających substancji odorotwórczych z biogazowni”.
  • Napisano, że „budowa biogazowni rolniczej, duży ruch samochodów dostawczych może spowodować utratę cennych gatunków zwierząt” – wymienione zostały m.in.: „owady (biegacze, trzmiele), zwierzęta bezkręgowe – występuje rzadki gatunek pająka tygrzyk paskowały oraz liczne gatunki chronionych ptaków (wróble, szpaki, kosy, gawrony, pełzaki, mazurki); na uwagę zasługuje również gąsiorek i ślimak winniczek”. Przypomniano, że „obszar inwestycji i przyległe zadrzewienia zasiedla co najmniej 25 gatunków ptaków, w tym w większości chronionych ściśle”.
  • Przypomniano, że „w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla miejsca lokalizacji przedsięwzięcia znajduje się zakaz lokalizacji funkcji konfliktowych”, zauważając przy tym, iż „konfliktowość planowanego przedsięwzięcia (…) potwierdza pismo z dnia 1 marca 2015 r. mieszkańców osiedli Prudnika, sąsiadujących z terenem planowanej inwestycji”.

 

Stanowisko Mariusza Kozaczka, wójta Gminy Lubrza (wybór)

  • „Ilość biogazowni rolniczych w Polsce systematycznie rośnie. W rejestrze prowadzonym przez Agencję Rynku Rolnego znajduje się 75 aktywnych biogazowni wytwarzających czystą energię elektryczną z biogazu rolniczego w układzie kogeneracyjnym, z tego w tym roku zarejestrowano 7. Świadczy to o rosnącej w kraju świadomości ekologicznej.

Dla porównania w Niemczech w 2013 roku z powodzeniem funkcjonowało prawie 9 800 biogazowni o zainstalowanej mocy około 5 480 megawatów, wytwarzających około 28 miliardów kilowatogodzin prądu dla ponad 7 milionów gospodarstw domowych, 32 miliardy kilowatogodzin ciepła i około 3, 4 milionów ton paliwa. Przez to ograniczono o 65 milionów emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. (Źródło: Agentur für Erneuerbare Energien)”

 

  • „W styczniu 2013 r. zorganizowałem dla radnych i chętnych mieszkańców wyjazd do najbliższej czynnej biogazowni rolniczej w Domaszowicach, żeby sami przekonali się o tym, czy działająca biogazownia jest uciążliwa dla otoczenia. (…) Aby poszerzyć wiedzę teoretyczną na ten temat, w niedługim czasie po wyjeździe do Domaszowic zaprosiłem do Lubrzy specjalistę od energii ekologicznej – dr Zenona Wiertelorza z Polskiej Grupy Energii Odnawialnej, który wygłosił wykład na ten temat, przedstawił wyniki badań oraz odpowiadał na pytania radnych i mieszkańców. Kolejne spotkanie na temat działania biogazowni rolniczych odbyło się w dniu 18 czerwca 2013 r. Na żadnym z tych spotkań nie zauważyłem przedstawiciela sąsiadującej gminy Prudnik.”
  • „W przedstawionym raporcie o oddziaływaniu na środowisko dokonano analizy prędkości
    i kierunków wiatru oraz stanów atmosfery pod kątem wpływu na sąsiadujące miejscowości. Analiza wykazała, że najczęściej występują wiatry z południa ( od strony Prudnika) oraz zachodnie w kierunku północnym. Mieszkańcy Prudnika mogą więc być spokojni.
    W świetle obowiązujących norm środowiskowych, na inwestorze ciąży wymóg zachowania wszelkich możliwych środków ostrożności w celu zachowania bezpieczeństwa mieszkańców i środowiska naturalnego.

Odpierając zarzuty rzekomego zwiększonego ruchu ciężarowego wyjaśniam, że wydajność planowanej biogazowni ściśle ogranicza ilość obsługiwanych przez biogazownię pojazdów do około 17 na dobę, czyli 1 na godzinę.”

Gazeta Prudnik24 – numer 283

Reklamy

Reklamy



Facebook