Prudnik24

Sąd musiał przyjechać do świadków

Sąd musiał przyjechać do świadków
25 czerwca
17:17 2018

Przed Sądem Okręgowym toczy się rozprawa oskarżonego o podwójne zabójstwo Sebastiana K. Mieszkańcy słynnej kamienicy socjalnej przy u. Chrobrego nie przybyli na zaproszenie sądu, więc ten z Opola „wybrał się” do Prudnika. Świadków policja na salę rozpraw musiała doprowadzić siłą.

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku w kamienicy przy ul. Chrobrego doszło do pożaru, w którym zginęły dwie kobiety. Prokuratura uważa, że obie podpalił, uprzednio oblewając denaturatem, 35-letni Sebastian K.

Jak relacjonuje „Nowa Trybuna Opolska”, świadkowie mieli problemy ze składnym mówieniem, sami sobie zaprzeczali, trzeba im było wielokrotnie powtarzać pytania. Jeden z nich nie był w stanie określić nawet swojego wieku. Inny tak bredził, że sąd ostatecznie wycofał jego „zeznania” z protokołu.

– W tym budynku na każdym piętrze ktoś wali dyktę – miał oznajmić sądowi jeden z zeznających (dykta to w klasycznym „żulerskim” żargonie po prostu rozcienczony denaturat).

Prokurator uważa, że Sebastian K. oblał kobiety denaturatem podczas alkoholowej libacji. Później miał je podpalić i uciec przez okno, co akurat zarejestrowały kamery pobliskiego monitoringu. Oskarżony twerdzi, że był w budynku, ale pożar wybuchł w trakcie niezaplanowanej szamotaniny. Mężczyzna zeznał, że chciał polać kobiety wodą z butelki, ale tam był jednak denaturat i ogień rozgorzał ze zdwojoną mocą. Przez okno miał uciec dlatego, że w drzwiach nie było klamki. Nie można tego jednak zweryfikować, bo nie ma swiadków zdarzenia.

– Sebastian K. poszedł do tych kobiet – cytuje jedne z zeznań „NTO”. – Przez ścianę słyszałem odgłos zamykanych drzwi i krzyki, piszczenie kobiet. Sebastian K. był wyczulony na ludzi, którzy piją denaturat. On lubił podpalać. Mnie też kiedyś podpalił i sąsiada z góry też. Robił tak, jak był wypity, a tego dnia był wypity.

Tym słowom oskarżony zaprzeczył. Z zeznań innego świadka wynika, że tamtego dnia w 1,5 litrowej butelce po wodzie faktycznie mógł znajdować się denaturat. Do sprawy powrócimy.

Maciej Dobrzański

Gazeta Prudnik24 – numer 284

Reklamy

Reklamy





Facebook