Prudnik24

70 lat szkoły muzycznej!

70 lat szkoły muzycznej!
31 grudnia
16:24 2018

Było to dla mnie nieco tajemnicze miejsce. Na korytarzach niósł się dźwięk instrumentów, sam budynek duży, przedwojenna kamienica o pięknej bryle, wiele zakamarków. Specyficzny zapach. W latach 1994-2000 byłem uczniem Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Karola Szymanowskiego w Prudniku (klasa fortepianu), która w tym roku obchodzi 70-lecie istnienia. Dziś, gdy powracam myślami do tamtych lat i wspominam pełne adrenaliny oczekiwania do wyjścia na scenę w trakcie popisów w auli szkoły (jedno z tych najbardziej wyraźnych wspomnień – pozdrawiam pokoik za sceną!), widzę, jak bardzo nasza szkoła wypiękniała – czy też, by użyć wymyślonego naprędce sformułowania – wynowocześniała. A skoro wspomniałem już o auli…

Minister Kultury pod wrażeniem

Pierwsza duża inwestycja, która w ostatnich latach powzięta została w placówce zarządzanej przez dyrektor Małgorzatę Jaskółkę, to właśnie modernizacja auli. Oczywiście tak dużych przedsięwzięć nie można realizować naprędce. Modernizacja auli koncertowej trwała więc 4 lata (2010-2014).Obecnie obiekt prezentuje się imponująco, na co zwrócił uwagę wizytując szkołę w 2015 roku ówczesny Minister Kultury – Bogdan Zdrojewski (byłem przy tym, potwierdzam). Sala koncertowa może się poszczycić piękną widownią na 102 miejsca, dwoma garderobami, czy studiem nagrań. Ważną rolę spełnia też nowoczesna reżyserka dźwięku i światła, podczas ważnych wydarzeń dzielnie obsługiwana przez Mariana Leichta – nauczyciela fortepianu (pozdrawiam mojego pedagoga). Ważnymi elementami budynku są też: winda dla niepełnosprawnych i system klimatyzacji. Odnotujmy, że modernizacja auli odbyła się ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (na etapie tworzenia projektu zadanie finansowała także gmina Prudnik).

Cieplej, zdrowiej i…pioniersko

W trzy lata (2015-2018) główny budynek placówki – przepiękna przedwojenna kamienica – przeszedł termomodernizację. Jak wspomina dyrektor szkoły Małgorzata Jaskółka, było to wydarzenie pionierskie na skalę kraju. Dlaczego? Inwestycję zaprogramowano bowiem wedle dwóch perspektyw finansowych UE tak, by objęła kompleksowo podsektor publiczny (szkolnictwo artystyczne).

– Efektem jest oszczędność energii i poprawa stanu środowiska dzięki ograniczeniu emisji zanieczyszczeń – mówi szefowa placówki. No i co szczególnie ważne, prace termomodernizacyjne wiązały się z wieloma innymi niezbędnymi już (nieubłagany ząb czasu) pracami remontowymi.

– Odnowiliśmy elewację, ociepliliśmy dach wraz z wymianą pokrycia, zamontowana została izolacja wodna, wymieniona podłoga. Wypiękniała stolarka okienna i drzwiowa – wylicza dyrektor Małgorzata Jaskółka. Gdy dodamy do tego wymianę instalacji centralnego ogrzewania i elektrycznej (a to i tak nie wszystko) będziemy mieli obraz ambitnych zmian na lepsze. Naszej uwadze nie może umknąć też fakt polepszenia się bazy technicznej placówki i to w sferze najważniejszej dla tego typu szkół: w 2017 roku jednostka otrzymała dofinansowanie na zakup nowych instrumentów i wyposażenia. Jednymi z najefektowniejszych akcesoriów są dwa fortepiany Yamaha. Szkoła jak nowa? Zaiste. Nic dziwnego, że dyrektor Jaskółka wyraża radość i liczy na kolejne – owocne lata funkcjonowania placówki.

W tak sprzyjającej atmosferze możemy obchodzić nasz uroczysty jubileusz wierząc, że szkoła będzie przez długie lata służyć uczniom, nauczycielom, ale także całemu środowisku, które potrafi docenić jej znaczenie w codziennym życiu.” – pisze dyrektor w posłowiu do pięknie wydanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły Muzycznej w Prudniku albumu-informatora, w którym znajdujemy m.in. spis absolwentów placówki począwszy od roku szkolnego 1953-54.

Nie od razu Kraków zbudowano. Ale jak już zbudowano…

Choć szkoła powstała w pierwszych latach po wojnie, początkowo nie posiadała praw szkół artystycznych, lokalu ani własnych instrumentów, a zajęcia odbywały się w budynkach innych szkół w Prudniku. Dopiero w 1948 roku – dzięki działaniom lokalnego środowiska kulturalnego – otrzymała lokal przy ulicy Traugutta 36, w którym funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Pierwsze lata to czas wielu przemian i różnych perturbacji, także tych finansowych. Stabilizacja przyszła w listopadzie 1951 roku, kiedy to wreszcie Ministerstwo Kultury nadało placówce prawa Państwowych Szkół Artystycznych. Dwa lata później szkoła weszła na drogę intensywnego rozwoju, co zawdzięczała między innymi otrzymywanemu budżetowi na działalność. Kolejną przełomową datą był rok 1973. Wówczas szkoła otrzymała obecną nazwę – Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. Karola Szymanowskiego w Prudniku. Na cześć wielkiego patrona (wybitny kompozytor i pianista żyjący w latach 1882-1937) ufundowano tablicę.

Jak wynika ze statystyk, do prudnickiej szkoły muzycznej uczęszczało w ciągu tych 70 lat około 3 tysiące uczniów, z czego ukończyło ją 1200 absolwentów. „Wśród nich są muzycy filharmonii, wykładowcy uczelni wyższych oraz soliści.” – czytamy we wspomnianej publikacji. Ja przypomnę tu choćby Ewę Płonkę, pianistkę, która obecnie koncertuje na najważniejszych scenach muzycznych świata. Niektórzy z absolwentów po studiach wracają do Prudnika, by uczyć w swojej szkole. Wymieńmy zatem obecną radę pedagogiczną i pracowników w roku jubileuszowym. To: Małgorzata Jaskółka, Marian Leicht, Gabriela Mićka, Igor Bykhalets, Beata Miczka, Teresa Pientka, Barbara Mrozek-Żymła, Maricn Lewicki, Ewelina Niżyńska, Andrzej Tabiś, Andrzej Kubiczek, Jan Wezner, Anita Bąk, Justyna Banaś-Rademacher, Anna Syposz, Sylwia Bociek, Adrian Trojak, Adrian Maselli, Justyna Kowalczyk, Andrzej Weinkopf, Władysław Wojtyła. Z kolei ci z pedagogów, którzy mogą się poszczycić długoletnim stażem pracy to: Renata Darmochwał, Edward Gościej, Stanisław Kuzak, Matylda Lachman, Jan Paluch, Bronisław Pietrzak, Jan Płachta, Lucyna Szeliga, Edmund Szuster, Halina Zdrójkowska. Niżej podpisany niektórych z powyżej wymienionych pamięta z czasów swojej nauki. Ich nazwiska nieodzownie kojarzą mi się nie tylko ze szkołą, ale także pięknymi latami dzieciństwa.

Uczcić siedemdziesięciolecie

Taka data wymaga odpowiedniego podkreślenia, co też uczyniono. W grudniu odbyły się w szkole dwa ważne wydarzenia. Za pierwszym razem w auli świętowano wespół z przedstawicielami władz samorządowych oraz lokalnych instytucji kultury. Byli też goście specjalni, jak Lidia Skrzyniarz – dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a jednym z głównych punktów programu było wyróżnienie nauczycieli i pracowników administracji szkoły. Kilka dni później świętowano już z uczniami i ich rodzicami podczas pięknego koncertu Bożonarodzeniowego. Atmosfera zbliżających się świąt umiliła im czas. W trakcie tej drugiej imprezy, wywołany przez panią dyrektor do mikrofonu jako absolwent, a obecnie redaktor (i wyróżniony okolicznościowym podarunkiem upamiętniającym fakt mojego absolwentstwa) obiecałem publicznie, że jeszcze na fortepianie zagram. I tu powtórzę deklarację: moje pianino, na którym uczyłem się grać będąc uczniem szkoły, jeszcze przemówi! A szkole życzę dalszego, pięknego rozwoju.

Maciej Dobrzański

Gazeta Prudnik24 – numer 194

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook