Prudnik24

Strefa się rozrasta, działki do likwidacji

Strefa się rozrasta, działki do likwidacji
30 lipca
18:29 2019

W związku z potrzebą powiększenia prudnickiej strefy ekonomicznej magistrat planuje likwidację działek znajdujących się przy północnej obwodnicy Prudnika. Grunty te należą do gminy, a jej władze argumentują, że miasto, aby się rozwijać, musi mieć atrakcyjną ofertę dla inwestorów. Działkowcy protestują i mówią o niszczeniu dorobku kilku pokoleń.

Przypomnijmy, że w strefie niedługo zakład otworzy duża firma z Czech Dul Radim, a prowadząca wzdłuż działek droga polna jest już remontowana – powstają tam chodniki i drogi dojazdowe. Celem magistratu jest powiększenie terenu inwestycyjnego tak, by kolejne przedsiębiorstwa chciały inwestować w Prudniku.

– To dorobek kilku pokoleń, bo działki te powstały 40-lat temu. Służą wielu rodzinom, to miejsca naszego relaksu ale i ciężkiej pracy. – powiedział naszej redakcji jeden z działkowców, który poprosił nas o interwencję w tej sprawie. Inny dodał, że ponad 100 działek to spora połać ziemi, która jest zagospodarowana drzewami i krzewami funkcjonującymi od lat w biosystemie. Dodatkowo ogrody działkowe zlokalizowane w tym miejscu tworzą swoisty korytarz powietrzny, odgradzający miasto od obwodnicy.

Burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak ma w tej kwestii inne zdanie. Wskazuje, że – jakkolwiek rozumie intencje działkowców – to jednak ten kompleks działkowy ma największą w Prudniku liczbę nieużytkowanych działek, a w innych ogródkach na terenie miasta jest ich na tyle dużo, że każdy będzie miał możliwość znalezienia dla siebie miejsca.

– Likwidację tych działek odsuwano w czasie dlatego, że bardzo blisko dostępne było 10 hektarów, które teraz kupuje czeski inwestor, firma Dul Radim. Jednak do ich likwidacji przymierzano się już od kilku lat. Przypomnę, że mój poprzednik wybudował na strefie drogę po to, żeby strefa mogła się dalej rozwijać. On też planował likwidację ogródków działkowych i informował o tym wszystkich mieszkańców. Ten teren musi zostać w ten sposób zagospodarowany, bo i strefa musi się rozwijać. Młodzi ludzie będą chcieli mieszkać w Prudniku, jeśli będą mieli tu zagwarantowane dobre miejsca pracy. Zyska na tym całe miasto – powiedział burmistrz Grzegorz Zawiślak. I przedstawił dane, z których wynika, że w całym Prudniku jest 1800 ogródków działkowych, z czego nieużytkowanych jest 300. W kompleksie przy strefie zlokalizowano 100 ogródków, z czego użytkowników nie ma połowa z nich.

Maciej Dobrzański

Gazeta Prudnik24 – numer 190

Reklama

Reklamy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook